Pan Adam marzy o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych. – W Nowym Jorku mieszka mój ojciec i już kilka lat temu zapraszał mnie, abym przyjechał i zobaczył, jak żyje się za oceanem. Z tego, co wiem, sprawa wyjazdów Polaków do USA nadal nie została uregulowana. Zastanawiam się, jakie dokumenty powinienem zdobyć, aby móc odwiedzić tatę i trochę pozwiedzać. A jeśli mi się spodoba, to czy są szanse na załatwienie pozwolenia na stały pobyt – pyta czytelnik.
Polska to jeden z niewielu krajów Unii Europejskiej, którego obywatele potrzebują wiz, aby odwiedzić Stany Zjednoczone. Amerykanie tłumaczą, że jest to spowodowane dużą liczbą decyzji odmawiających wydania pozwolenia. Zbyt wysoki poziom takich postanowień powoduje brak możliwości zakwalifikowania naszego kraju do programu bezwizowego. Istotną okolicznością jest także spory odsetek migrantów, którzy przedłużają swój pobyt ponad dozwolony okres.
Reklama
Restrykcyjna polityka USA względem Polski jest przyczyną powszechnego niezadowolenia. Wielu z nas nie zdaje sobie jednak sprawy, że ewentualne zlikwidowanie ruchu wizowego nie umożliwi całkowicie swobodnego przemieszczania się. Nawet korzystna decyzja kongresmenów nie spowoduje, że Polacy automatycznie uzyskają pozwolenie na poszukiwanie i podejmowanie pracy w Stanach Zjednoczonych. Mieszkańcy krajów Unii Europejskiej, którzy nie potrzebują wiz, nie mają prawa na stałe osiedlać się za oceanem. Również podjęcie pracy wymaga stosownej decyzji kompetentnego urzędnika. Obywatele członków Programu Ruchu Bezwizowego mogą podróżować tylko w celach turystycznych lub służbowych na okres nieprzekraczający 90 dni. Nie oznacza to jednak, że są zwolnieni z takich formalności jak autoryzowanie podróży lub kontrola w punkcie wjazdu.

Reklama
Mieszkańcy naszego kraju mogą obecnie tylko pomarzyć o takich uciążliwościach. Polacy, niezależnie od celu wyjazdu, potrzebują bowiem pozwolenia na przekroczenie granicy. Istnieje wiele rodzajów wiz, które można podzielić na imigracyjne i nieimigracyjne. Te pierwsze dają prawo do stałego pobytu w USA i są bardzo trudne do uzyskania. Wizy nieimigracyjne są natomiast swoistymi pozwoleniami na pobyt czasowy. Przyczyny ich wydania mogą być różne. Tytułem przykładu należy wskazać wizy turystyczne i służbowe, studenckie, dla sportowców, artystów lub wykonawców estradowych oraz zawierające pozwolenie na pracę tymczasową.
Jeśli pan Adam nie ma jeszcze widoków na pracę w Stanach Zjednoczonych, to warto zastanowić się nad uzyskaniem wizy turystycznej. Wtedy mógłby się zorientować, czy zamieszkanie za granicą to odpowiedni krok w jego życiu. Ale uwaga! Przed podjęciem starań o otrzymanie wizy nieimigracyjnej trzeba rozważyć, czy spełniona zostanie przesłanka jej wydania. Warunkiem otrzymania pozwolenia na pobyt jest uzasadnione przekonanie urzędnika konsularnego, że aplikujący ma silne więzi z ojczyzną. Innymi słowy, ubiegający się o wizę musi wykazać, że opuści Stany Zjednoczone w terminie i nie będzie bezprawnie przedłużał wizyty.
Udowodnienie takich okoliczności może nastręczać wielu problemów. Zwłaszcza ludzie młodzi mogą mieć trudności z wykazaniem silnych związków z krajem zamieszkania. Przed umówieniem się na spotkanie z urzędnikiem konsularnym trzeba zaopatrzyć się w dokumentację, która pozwoli uprawdopodobnić terminowy powrót do ojczyzny. Czytelnik powinien zatem zadbać o przygotowanie dokumentów, takich jak: umowa o pracę, zaświadczenie o podjęciu studiów, akt małżeństwa, akty urodzenia dzieci, dokument stwierdzający prawo własności lub najmu mieszkania. To tylko przykładowy katalog dowodów, które mogą mieć wpływ na wydanie korzystnej decyzji przez urzędnika. Jeśli istnieją inne dokumenty, to także trzeba z nich skorzystać.
Ważna jest także sama rozmowa. Należy sprecyzować cel swojej podróży za ocean i potwierdzić silne związki z ojczyzną. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że nawet jeśli czytelnik otrzyma zgodę urzędnika konsularnego, to nie jest przesądzone, iż wkrótce znajdzie się w Nowym Jorku. Otóż ostateczna weryfikacja odbywa się na granicy USA. Radzimy zaopatrzyć się w paszport, którego termin ważności jest dłuższy niż zaplanowany pobyt, i powrotny bilet lotniczy. Inaczej można wzbudzić podejrzenia osoby kontrolującej. Brak pozwolenia na przekroczenie granicy pomimo wydania obietnicy wizowej należy wprawdzie do rzadkości, ale może się zdarzyć! Trzeba także wiedzieć, że to kontrolujący na lotnisku wskaże dopuszczalny termin pobytu w Stanach Zjednoczonych. Przy wizach turystycznych raczej nie ma co liczyć na pozwolenie na pobyt trwające dłużej niż kilka tygodni. Kolejny wjazd będzie wymagał otrzymania nowej zgody.
Jeśli chodzi o uzyskanie prawa do stałego pobytu, to istnieje możliwość podjęcia starań o zieloną kartę. W przypadku czytelnika podstawą do jej uzyskania są powiązania rodzinne. Odpowiedni wniosek musi złożyć obywatel lub rezydent Stanów Zjednoczonych. Dlatego inicjatywę w tym zakresie powinien podjąć ojciec pana Adama. Będzie musiał wykazać, iż ma odpowiednie dochody, aby móc utrzymać syna. Gdy rodzic nie osiąga wystarczających zarobków, należy poszukać dodatkowego sponsora. Może nim być choćby pracodawca zainteresowany zatrudnieniem osoby ubiegającej się o wizę imigracyjną. Jeśli pan Adam nie ma jeszcze 21 lat, to jego ojciec nie powinien zwlekać z rozpoczęciem procedury umożliwiającej uzyskanie zielonej karty. Przekroczenie wskazanego wieku może przedłużyć formalności nawet o kilka lat!
Podstawa prawna
Par. 214b ustawy z 3 października 1965 r. o imigracji i obywatelstwie (The Immigration and Nationality Act of 1965, enacted June 30, 1968, Pub.L. 89–236, 79 Stat. 911).