statystyki

Pomoc ratowników GOPR bezpłatna

autor: Małgorzata Raczkowska12.01.2016, 10:40; Aktualizacja: 12.01.2016, 10:50
Himalaje, góry

Od czasu do czasu, w okresach gdy wypadków w górach zdarza się więcej, pojawiają się głosy, by – wzorem innych krajów, np. Słowacji, Szwajcarii – wprowadzić opłaty za pomoc ratownikówźródło: ShutterStock

W okresie świąteczno-noworocznym codziennie słyszeliśmy o ludziach, którzy ginęli w Tatrach. Kolejnych górskie pogotowie sprowadzało na dół, bo nie potrafili sami poradzić sobie w trudnym terenie. Wychodzili w góry, bo była słoneczna pogoda, natomiast zupełnie nie zwracali uwagi na to, że warunki na szlakach są bardzo ciężkie. Wielu z nich, choć zapewne nie wszyscy, sprowadzało na siebie zagrożenie przez własną niefrasobliwość. A potem oczekiwali pomocy. Za tę pomoc, jak rozumiem, płaci państwo, czyli my, podatnicy. Czy nie należałoby obciążyć kosztami tych nierozważnych turystów? W innych krajach płaci się za akcje ratownicze, a ludzie ubezpieczają się, wychodząc w góry – pisze pan Zenon

Kwestie finansowania ratownictwa górskiego reguluje ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich. Zapisano w niej, że akcje ratowników w górach (i funkcjonowanie Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w ogólności) finansowane są z dotacji celowych przyznawanych z budżetu państwa przez ministra spraw wewnętrznych, z dotacji przekazywanych przez samorządy terytorialne, a także z części opłat pobieranych za wstęp do parków narodowych lub krajobrazowych. Pewna ilość pieniędzy pochodzi także od sponsorów.

Od czasu do czasu, w okresach gdy wypadków w górach zdarza się więcej, pojawiają się głosy, by – wzorem innych krajów, np. Słowacji, Szwajcarii – wprowadzić opłaty za pomoc ratowników. Koszty akcji ratowniczych są jednak ogromne, liczone w tysiącach, a czasem w dziesiątkach tysięcy złotych. Zwolennicy opłat sugerują, że turyści powinni być w związku z tym zobowiązani do ubezpieczania się przed wyjściem w góry. Inaczej opłaty za pomoc nie byłyby możliwe do wyegzekwowania.


Pozostało 54% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • KAMIL(2016-01-12 15:07) Zgłoś naruszenie 10

    Oczywiście, że akcje ratownicze powinny być FINANSOWANE ze źródeł jakie wymienia ustawa, ale TOPR i GOPR powinni każdą akcję kwalifikować jako wynikłą z sytuacji niezależnej lub zależnej od ratowanego. I na podstawie tego budżet państwa powinien wystawiać faktury tym idiotom, którzy pchają się na żywioł w niebezpieczne i niedostosowane do ich możliwości sytuacje.

    Odpowiedz
  • Rafal(2019-11-19 11:00) Zgłoś naruszenie 00

    A jak mozna ratowac pijanego zakleszczonego kierowce z wypadku samochodowego za pieniadze podatnkow?

    Odpowiedz
  • as(2019-02-01 15:19) Zgłoś naruszenie 00

    Nie rozumie jak mozna kogos ratowac w gorach za pieniadze podatnika od tego jest ubezpieczenie wychodzisz w gory zglaszasz to zostajesz pouczony i sprawa sie zamyka sa telefony gdzie zawsze mozesz zadzwonic po pomoc oczywiscie platna wtedy ludzie inaczej beda podchodzic do takich spraw ja mieszkam w gorach dochodzacysh do 5 tysiecy wysokosci uwazam ze tatry sa bardzo niskimi gorami bylem chodzilem i widzialem i dziwie sie ze tego problemu jeszcze w Polsce nie rozwiazano bez urazy zapraszam w gory skaliste

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane