Źródłem sprawy był spór, do jakiego doszło pomiędzy Jerzym Z. a spółką E., działającą w branży rolniczej. Jerzy Z. był właścicielem gospodarstwa rolnego, który zawarł ze spółką umowę o przeprowadzenie na jego polu prac rolnych. Jednocześnie spółka wydzierżawiła od rolnika około 400 ha gruntów rolnych, na których miała prowadzić swoją działalność. W toku współpracy pojawiły się jednak problemy – Jerzy Z. nie zapłacił za wykonywane prace, spółka odmówiła z kolei opłacania czynszu dzierżawnego, twierdząc, że potrąciła w ten sposób swoją należność za prace rolne.
Reklama
Spór trafił do sądu polubownego, gdyż taki zapis strony wprowadziły do umowy. Przed sądem polubownym zostało przeprowadzone stosowne postępowanie, w wyniku którego stwierdzono, że umowa dzierżawy pozostawała ważna, a zatem potrącenia były przeprowadzone prawidłowo (sąd uznał, że Jerzy Z. nie wykazał skutecznie wypowiedzenia tej umowy).

Reklama
Jerzy Z. złożył więc do sądu cywilnego skargę na ten wyrok, powołując się na art. 1205 kodeksu postępowania cywilnego. Przepis ten stanowi, że wyrok sądu polubownego wydany w Rzeczypospolitej Polskiej może zostać uchylony przez sąd wyłącznie w postępowaniu wszczętym na skutek wniesienia skargi o jego uchylenie. Jednak w żadnej instancji nie uzyskał pozytywnego orzeczenia, a skargę kasacyjną oddalił również SN.
W uzasadnieniu wskazał, że strony mogą określić sposób procedowania przed sądem polubownym. Obowiązuje jednak zasada, że sąd taki ma orzekać na podstawie przepisów prawa materialnego i dbać o zachowywanie procedur tak, by strony dysponowały pełną informacją o stanie sprawy oraz by mogły składać wnioski dowodowe. – Jeżeli sąd polubowny wszechstronnie rozstrzygnie sprawę, to skarga na orzeczenie tego sądu, by była skuteczna, musi wykazać, że doszło do rażącego naruszenia przepisów prawa – powiedziała sędzia Katarzyna Tyczka-Rote.
W wypadkach, gdy nie ma możliwości zaskarżenia wyroku z przyczyn proceduralnych (określonych w art. 1206 par. 1 k.p.c.), bo sąd polubowny prawidłowo przeprowadził postępowanie i wydał wyrok, można ewentualnie powołać się na naruszenie podstawowych zasad porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, czyli na klauzulę porządku publicznego z art. 1206 par. 2 pkt 2 k.p.c.
Tymczasem, jak wskazał SN, w rozpoznawanej sprawie do takiej sytuacji nie doszło. Sądy I i II instancji rozpoznawały bowiem przesłanki potencjalnego naruszenia tej klauzuli i uznały, że taka sytuacja nie miała miejsca. To oznacza, że skarga nie mogła być uwzględniona.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2015 r., sygn. akt I CSK 922/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia