Autopromocja

SN zajmie się przepisami dotyczącymi pożycia osób tej samej płci

Mężczyźni trzymający się za ręce fot. shutterstock.com
Mężczyźni trzymający się za ręce fot. shutterstock.comST
18 listopada 2015

Jak na gruncie kodeksu karnego definiować osobę najbliższą? O odpowiedź składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego na to pytanie wniósł jego pierwszy prezes prof. Małgorzata Gersdorf (sygn. akt I KZP 20/15).

Chodzi o wykładnię par. 11 art. 115 kodeksu karnego. W jego myśl osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także pozostająca we wspólnym pożyciu. I ta ostatnia kategoria budzi wątpliwości, dlatego SN odpowiedzieć ma na dwa pytania:

● czy odmienność płci jest warunkiem pozostawania we wspólnym pożyciu w rozumieniu art. 115 par. 11 k.k.;

● jakiego rodzaju więzi charakteryzują stan wspólnego pożycia.

Osoba najbliższa jest w procedurze karnej uprawniona do odmowy składania zeznań. Ma też prawo w razie śmierci pokrzywdzonego wykonywać przysługujące mu uprawnienia. Pojęcie to pojawia się w wielu przepisach k.p.k. i k.k. Orzecznictwo jednak nie jest jednolite. Przeważający nurt opiera się na założeniu, że wspólne pożycie oznacza związek analogiczny do związku małżeńskiego, pozbawiony jedynie węzła formalnego. Chodzi o relację osób odmiennej płci, która cechuje się więzią psychiczną, fizyczną i gospodarczą. Inny nurt stwierdza, że dla wspólnego pożycia nie jest konieczne istnienie więzi fizycznej. Uzasadniając ten pogląd, SN przyznawał, że termin „wspólne pożycie” ma charakter wieloznaczny, ale obejmuje on osoby, które – niezależnie od płci i wieku – ze sobą żyją: prowadzą wspólne gospodarstwo i odczuwają więź psychiczną.

„W orzecznictwie sądowym (...) zarysowały się dwa odmienne stanowiska. Z jednej strony, bazując na cechach konstytutywnych związku małżeńskiego, przyjmuje się, że wspólne pożycie jest stanem, który może zachodzić wyłącznie pomiędzy osobami odmiennej płci. Z drugiej twierdzi się, że wspólne pożycie obejmuje również związki jednopłciowe, skoro więź fizyczna lub jej brak pozostają w tym przypadku prawnie irrelewantne” – czytamy we wniosku pierwszego prezesa SN.

Również w zakresie drugiego z pytań nie ma jednomyślności. Wynika to z różnej wykładni spornego przepisu – językowej, systemowej czy celowościowej, co w konsekwencji doprowadziło do rozbieżnych orzeczeń. Jak przekonuje prof. Gersdorf, już wykładnia językowa pojęcia wspólnego pożycia skłania do tego, by mieściło się w nim nie tylko pożycie łączące osoby odmiennej płci. Jeśli zaś chodzi o przesłankę więzi fizycznej, to nie powinna ona rzutować na kwalifikowanie istniejących między osobami więzi jako wspólnego pożycia. Sfera intymna wiąże się ściśle z prawem do prywatności i osobiste wybory każdej jednostki w tym zakresie nie mogą być oceniane przez organy państwa.

„Odmienne stanowisko musiałoby zakładać, że istnieje obowiązek utrzymywania kontaktów fizycznych osób pozostających we wspólnym pożyciu” – zaznaczyła prof. Gersdorf. 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.