Polska Grupa Pocztowa uważa, że Poczta Polska zaproponowała dumpingową cenę w przetargu na przesyłki sądowe. Jest ona o 182 mln zł tańsza od tej zaoferowanej przez prywatnego operatora.

Poczta Polska zaproponowała cenę o 182 mln zł brutto niższą niż jej prywatny konkurent, który dzisiaj dostarcza przesyłki sądowe czyli Polska Grupa Pocztowa. Chodzi o największy przetarg na usługi pocztowe w tym roku. Jego zwycięzca przez trzy lata będzie dostarczać korespondencję ze wszystkich sądów powszechnych. Wydawało się, że jednym z decydujących kryteriów może być zatrudnienie listonoszy na umowę o pracę, w czym lepsza wydawała się Poczta Polska. Okazało się jednak, że decydująca będzie cena. Poczta Polska przebiła mocno ofertę Polskiej Grupy Pocztowej. Zaproponowała netto 240 mln zł, co po doliczeniu podatku VAT (dla porównania obydwu ofert) oznacza kwotę ok. 293 mln zł. Tymczasem oferta Polskiej Grupy Pocztowej opiewa na ponad 475 mln zł brutto.

Już po kilku godzinach pojawił się komunikat PGP, w którym spółka zarzuciła operatorowi publicznemu proponowanie cen poniżej kosztów. „Oferta Poczty Polskiej oznacza, że roczne przychody z kontraktu na obsługę sądów wyniosą ok. 80 mln zł. Przychody te będą ok 60 proc. niższe w porównaniu do osiąganych przez PGP z obecnego kontraktu (ok. 200 mln zł rocznie)” - można przeczytać w tym komunikacie.