statystyki

Halloumi to nazwa cypryjskiego sera, a nie cecha wyróżniająca

autor: Patryk Słowik14.10.2015, 07:37; Aktualizacja: 14.10.2015, 10:11
ser halloumi

Nie rejestruje się znaków, które składają się wyłącznie z oznaczeń lub wskazówek mogących służyć w obrocie do oznaczania produktuźródło: ShutterStock

Oznaczenie gatunku sera halloumi nie podlega rejestracji, bo nie ma charakteru odróżniającego – uznał Sąd Unii Europejskiej.

Spór między Republiką Cypryjską a unijnymi urzędnikami toczył się od 2013 r. Wówczas postanowiono w Nikozji zarejestrować znaki towarowe „HALLOUMI” i „XA??OYMI”. Cypr do tej pory używał tych nazw jako znaków certyfikujących, gwarantujących jakość produktu. Rozpatrujący sprawę Urząd Harmonizacji w ramach Rynku Wewnętrznego (OHIM) uznał jednak, że oznaczenia nie mogą zostać dopuszczone do rejestracji z powodu występowania bezwzględnych podstaw odmowy rejestracji przewidzianych w art. 7 ust. 1 lit. b) i c) oraz art. 7 ust. 2 rozporządzenia nr 207/2009 (rozporządzenie w sprawie wspólnotowego znaku towarowego). Przepisy te wskazują, że nie są rejestrowane znaki towarowe pozbawione jakiegokolwiek odróżniającego charakteru, a także nie rejestruje się znaków, które składają się wyłącznie z oznaczeń lub wskazówek mogących służyć w obrocie do oznaczania rodzaju, jakości, ilości, przeznaczenia, wartości, pochodzenia geograficznego lub czasu produkcji towaru lub świadczenia usługi, lub innych właściwości towarów lub usług. Popularny na Cyprze gatunek sera w ocenie urzędników jest zaś oznaczany nazwą halloumi właśnie ze względu na rodzaj produktu oraz jego pochodzenie geograficzne.

Izba Odwoławcza OHIM potwierdziła pierwszą decyzję. Wskazała, że zapisane wielkimi literami słowa „HALLOUMI” i „XA??OYMI” oznaczają cypryjski gatunek sera i w związku z tym bezpośrednio opisują – przynajmniej z punktu widzenia kręgu odbiorców cypryjskich – rodzaj i pochodzenie geograficzne sera, mleka i przetworów mlecznych, dla których znaki miałyby zostać zarejestrowane. To zaś uzasadnia odmowę. Ponadto słowo „XA??OYMI” dla przeciętnego europejskiego konsumenta, z uwagi na zapis dokonany w alfabecie greckim, jest w ogóle niezrozumiałe.

Z tym stanowiskiem nie zgodziła się Republika Cypryjska, w związku z czym sprawa trafiła do Sądu UE. Państwo argumentowało między innymi, że podejście przyjęte przez OHIM sprowadza się do przyjęcia, iż rejestrację wszelkich znaków certyfikujących należy – ze względu na ich charakter – wykluczyć. Jej zdaniem jedynie w sytuacji, w której znak jest wyłącznie banalną informacją wskazującą bezpośrednio i wyłącznie właściwości towarów i usług, nie może on zostać zarejestrowany jako wspólnotowy znak towarowy (np. wyrażenie „100 proc. wołowiny”). Halloumi zaś jako wręcz wizytówka narodowa rejestracji podlegać powinno.

Sąd jednak tej argumentacji nie podzielił. W pełni zgodził się ze stanowiskiem OHIM i zaznaczył, że nawet skarżący decyzję Cypr przyznał w toku postępowania, iż określenie halloumi tak naprawdę jedynie opisuje gatunek sera. To zaś w oczywisty sposób powoduje brak możliwości rejestracji wspólnotowego znaku towarowego. 

Nie są rejestrowane znaki towarowe pozbawione jakiegokolwiek odróżniającego charakteru


Pozostało 54% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane