Reklama
Sprawę wytoczył w sądzie szczecińskim Lasse L., obywatel Danii, który w 2009 r. nabył kilkuhektarowe gospodarstwo rolne w powiecie gryfińskim. Zapłacił 225 tys. zł. Umowa sprzedaży została zawarta zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego w formie aktu notarialnego, a Lasse L. został wpisany jako właściciel do księgi wieczystej. I cała transakcja nie skończyłaby się kilkuletnim procesem, gdyby nie szczegół, który unieważnił umowę: okazało się bowiem, że grunty znajdują się w strefie nadgranicznej, a zbyciu podlegało gospodarstwo rolne. Zgodnie z wówczas obowiązującymi przepisami obywatele UE musieli mieć zezwolenie na nabycie takich gruntów. Tymczasem Lasse L. zezwolenia nie miał, a i notariusz, przed którą zawarto umowę, nie poinformowała go o konieczności jego uzyskania. Potwierdziła tym samym umowę zawartą z naruszeniem prawa.
W myśl art. 6 ust. 1 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców (t.j. 2014 poz. 1380) każda transakcja z cudzoziemcem, dotycząca nabycia przez niego nieruchomości bez zezwolenia, jest nieważna. Tak stało się też z umową, którą zawarł Lasse L. Gdy grunty wróciły do poprzedniego właściciela i Lasse L. został wykreślony z księgi wieczystej, zażądał zwrotu zapłaconej ceny. Po 2-letnim procesie udało mu się ją odzyskać, ale wytoczył drugi proces – o odsetki – pozywając notariusz Bożenę W., przed którą zawarto umowę, oraz PZU SA, z którym notariusz miała umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Sądy I i II instancji oddaliły jednak powództwo i apelację, wskazując, że odsetki nie są szkodą rzeczywistą. Po zwrocie ceny Duńczyk nie poniósł już innej straty i dlatego powództwo miało być niezasadne.
Z tymi poglądami nie zgodził się Sąd Najwyższy, który uchylił orzeczenie apelacyjne i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy. Uzasadniając wyrok, wskazał, że art. 49 prawa o notariacie (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 164) wyraźnie zakreśla zakres odpowiedzialności rejenta: ponosi on odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu czynności notarialnych na zasadach określonych w kodeksie cywilnym, z uwzględnieniem szczególnej staranności, do jakiej jest obowiązany. – W tym wypadku możemy mówić o odpowiedzialności deliktowej notariusza poprzez sporządzenie nieważnego aktu notarialnego. A w zakresie odpowiedzialności za delikt mieszczą się także odsetki – powiedział sędzia Marian Kocon.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 2 października 2015 r., sygn. II CSK 734/14.