Zięć pani Haliny został tymczasowo aresztowany. Bardzo źle znosi pobyt w areszcie, wcześniej nie popełnił żadnego przestępstwa. – Słyszałam, że od 1 lipca zmieniły się przepisy w sprawie aresztu tymczasowego. Czy zięć może ubiegać się o uchylenie aresztu i odpowiadać z wolnej stopy? Czy areszt może zostać przedłużony – pyta zgnębiona czytelniczka
Roman Nowosielski adwokat z kancelarii Nowosielski, Gotkowicz i partnerzy / Dziennik Gazeta Prawna
Zięć pani Haliny może ubiegać się o uchylenie aresztu tymczasowego, ale musi liczyć się z tym, że go nie uzyska, a nawet że areszt tymczasowy zostanie przedłużony. Może też zostać zamieniony na inny środek zapobiegawczy, pod warunkiem że okaże się on wystarczający.
Reklama
Areszt tymczasowy stosowany jest tylko wtedy, gdy z zebranych dowodów wynika duże prawdopodobieństwo, że przestępstwo zostało popełnione przez tę konkretną osobę. Znowelizowane przepisy procedury karnej, które obowiązują od 1 lipca 2015 r., przewidują także, że nie można tymczasowo aresztować, jeśli przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą dwóch lat. Zasada ta jest stosowana jednak pod warunkiem, że ktoś nie ukrywa się, uporczywie nie stawia się na wezwania, w inny bezprawny sposób nie utrudnia postępowania bądź nie można ustalić jego tożsamości.

Reklama
W postanowieniu o zastosowaniu tymczasowego aresztowania zięcia naszej czytelniczki był na pewno określony termin jego trwania. W postępowaniu przygotowawczym jest to okres nie dłuższy niż 3 miesiące, ale gdy zachodzi taka potrzeba, może zostać przedłużony nawet do 12 miesięcy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prokurator, który wystąpił z takim wnioskiem, powinien pouczyć podejrzanego o przysługujących mu uprawnieniach w razie tymczasowego aresztowania. Jednym z tych uprawnień jest możliwość ubiegania się o jego uchylenie. Warto też zapoznać się z treścią wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania, ponieważ powinny w nim zostać wymienione czynniki uzasadniające konieczność zastosowania tego środka zabezpieczającego, np. uzasadniona obawa ucieczki, ukrycia się.
Występując o uchylenie tymczasowego aresztowania, można polemizować z argumentami przedstawionymi przez prokuratora. Zięć może również wskazać i uzasadnić, że pozbawienie go wolności spowoduje dla jego życia i zdrowia poważne niebezpieczeństwo lub pociągnie wyjątkowo ciężkie skutki dla niego i jego rodziny. Ma również prawo prosić o umieszczenie go w szpitalu zamiast w areszcie. Obowiązuje zasada, że z uwagi na stan zdrowia osoba chora może w ramach tymczasowego aresztowania zostać umieszczona w odpowiednim zakładzie leczniczym, a od 1 lipca 2015 r. także w zakładzie psychiatrycznym, gdzie będzie leczona. Jednak panujące w takim zakładzie warunki mają jej uniemożliwiać samowolne opuszczanie go, a ze względów bezpieczeństwa jest tam izolowana.
Zięć lub jego obrońca mogą też wystąpić do sądu z propozycją wpłacenia kaucji. Po złożeniu takiego poręczenia majątkowego sąd może zmienić tymczasowe aresztowanie na inny środek zapobiegawczy.
Wniosek o uchylenie aresztu tymczasowego można składać w każdym czasie. Na etapie postępowania przygotowawczego rozstrzyga o nim prokurator w ciągu trzech dni. Istnieje również możliwość złożenia zażalenia na postanowienie prokuratora o zastosowaniu aresztu tymczasowego. Sąd musi rozpoznać zażalenie w ciągu siedmiu dni od otrzymania go wraz z niezbędnymi aktami, które powinien przekazać mu prokurator.
Podstawa prawna
Art. 249–263 w brzmieniu zmienionym ustawą z 27 września 2013 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2013 r. poz. 1247 ze zm.).
OPINIA EKSPERTA
Stosowanie aresztu tymczasowego przez prokuraturę wobec osób podejrzanych w postępowaniu przygotowawczym ma na celu zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania, a wyjątkowo także zapobieganie popełnieniu nowego ciężkiego przestępstwa. Nie została przewidziana przez ustawodawcę możliwość stosowania tego środka zapobiegawczego w celu wywarcia presji na podejrzanym, by przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Areszt tymczasowy w rozumieniu prewencyjnym sprowadza się do przetrzymywania podejrzanego w areszcie śledczym aż do momentu prawomocnego zakończenia postępowania sądowego. Nie ma już wówczas ryzyka mataczenia czy innych form wywierania przez podejrzanego bezprawnego wpływu na przebieg całego postępowania. Zapewnia on co prawda wygodę organowi prowadzącemu postępowanie, ale nie powinien być w takiej formie traktowany jako środek zapobiegawczy, bo aresztowi tymczasowemu w opisanej powyżej konstelacji bliżej jest do kary pozbawienia wolności aniżeli do środka zapobiegawczego w klasycznym ujęciu. W najnowszej noweli procedury karnej, która weszła w życie 1 lipca 2015 r., wprowadzonej ustawą z 27 września 2013 roku o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw ustawodawca w zmienionym brzmieniu art. 254 par. 2 k.p.k. położył nacisk na doprecyzowanie zakresu kontroli sądowej nad rzeczywistym pozbawieniem wolności, związanym ze stosowaniem środków zapobiegawczych w postępowaniu przygotowawczym. W treści przytoczonego przepisu znalazło się dookreślenie kompetencji sądowej kontroli w tym zakresie, poprzez wyszczególnienie, jakie konkretnie wnioski oskarżonego (podejrzanego w postępowaniu przygotowawczym) mają tejże kontroli podlegać. Na postanowienie wydane przez prokuratora w postępowaniu przygotowawczym w przedmiocie zmiany lub uchylenia stosowania tymczasowego aresztowania przysługuje zażalenie do sądu właściwego do rozpoznania sprawy (art. 254 par. 2 w związku z art. 465 par. 2 k.p.k.). Jest to wyraz usprawiedliwionego, umacniającego się przekonania, że pozostawienie procedury zażaleniowej w przedmiocie postanowień dotyczących uchylenia lub zmiany tymczasowego aresztowania w kompetencji prokuratury jest w rezultacie naruszeniem konstytucyjnego prawa do sądu. Przekładając te rozważania na kanwę omawianej problematyki, nasuwa się konkluzja, że organom prowadzącym postępowanie przygotowawcze w nowej rzeczywistości ukonstytuowanej na podstawie noweli wchodzącej w życie 1 lipca 2015 r., trudniej będzie kontynuować dotychczasową praktykę w zakresie stosowania „aresztów wydobywczych”. W mojej ocenie kierunek zmian wprowadzanych przez ustawodawcę daje oskarżonym oraz ich obrońcom odpowiednie narzędzia do prowadzenia skutecznej walki z prokuraturą, która w momencie umieszczenia podejrzanego w areszcie śledczym niejednokrotnie dochodziła do przekonania, że zyskała więcej czasu na prowadzenie postępowania przygotowawczego, które będzie mogła, nie bacząc na przepis art. 310 k.p.k., właściwie dowolnie przedłużać, co również w konsekwencji niemal automatycznie implikowało przedłużanie stosowania tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego.