Autopromocja

Nowelizacja prawa o ustroju sądów: Powstaną zespoły sądowych specjalistów

Sąd, sprawiedliwość, sędzia
Sąd, sprawiedliwość, sędziaShutterStock
6 lipca 2015

Chodzi o projekt nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw dotyczący zmiany statusu i usytuowania rodzinnych ośrodków diagnostyczno-konsultacyjnych (tzw. RODK-ów) oraz podporządkowania ich sądom okręgowym.

 Główne zdania tych placówek to m.in. sporządzanie na zlecenie sądu opinii psychologicznych, pedagogicznych, lekarskich, prowadzenie mediacji w sprawach nieletnich i sprawach rodzinnych, specjalistyczna opieka nad nieletnimi skierowanymi przez sąd.

Jednak – jak tłumaczyła przewodnicząca podkomisji pracującej nad projektem Magdalena Kochan (PO) – posłowie uznali, że powinna powstać nowa ustawa ustrojowa, regulująca prace tego typu placówek. W związku z tym, jako sprawozdanie ze swojej pracy podkomisja przedstawiła projekt ustawy o opiniodawczych zespołach sądowych specjalistów.

W stosunku do obecnego stanu zmienione zostać mają usytuowanie i nazwa ośrodków, do tej pory zwanych RODK-ami, na: opiniodawcze zespoły sądowych specjalistów. Zespoły te mają być częścią sądów okręgowych, na wzór kuratorów, a nie – jak dotąd - organami pomocniczymi.

Wiceminister sprawiedliwości Jerzy Kozdroń przekonywał, że zmiany są konieczne, ponieważ konstrukcja ustrojowa RODK-ów była wadliwa i rozporządzenie regulujące ich działalność mogło zostać zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny. Tłumaczył, że do tej pory - co jest przedmiotem zawisłej sprawy przed TK - RODK-i mogły funkcjonować tylko w zakresie postępowania w stosunku do nieletnich, jednak wydawały opinie w szerokim zakresie spraw. Dlatego to rozporządzenie zostało zaskarżone przez Prokuratora Generalnego.

Projekt uprzedza rozstrzygnięcie TK, ponieważ istnieje obawa, że wyda on orzeczenie o niekonstytucyjności i okaże się, że RODK-i nie mają podstaw funkcjonowania.

Krytyczny wobec tej propozycji jest klub PiS; posłowie tego ugrupowania mówili podczas posiedzenia komisji, która rozpatrywała projekt, że mają wiele wątpliwości, które na pewno będą zgłaszać podczas debaty plenarnej.

W projekcie zapisano, że opiniodawcze zespoły sądowych specjalistów działają w sądach okręgowych, a ich zadaniem jest sporządzanie, na zlecenie sądu lub prokuratury, opinii w sprawach rodzinnych i opiekuńczych oraz w sprawach nieletnich, na podstawie przeprowadzonych badań psychologicznych, pedagogicznych lub lekarskich.

Zespoły na zlecenie sądu prowadzić mają także mediacje, wywiady środowiskowe w sprawach nieletnich oraz poradnictwo specjalistyczne dla małoletnich, nieletnich i ich rodzin.

W skład zespołów mają wchodzić specjaliści w zakresie psychologii, pedagogiki, pediatrii, medycyny rodzinnej, chorób wewnętrznych, psychiatrii oraz psychiatrii dzieci i młodzieży.

Ustawa ma zagwarantować zespołom niezależność – prezes sądu nie może wydawać specjalistom poleceń dotyczących wykonywania czynności, w których są niezależni.

Zespoły tworzyć i znosić ma Minister Sprawiedliwości w drodze zarządzenia. Ma również sprawować nad nimi nadzór, ale nie może on wkraczać w dziedzinę, w której specjaliści są niezależni.

Sprzeciw wobec prowadzenia prac nad projektem zgłaszał ZNP, który wystosował w tej sprawie pisma protestacyjne do marszałka Sejmu oraz przewodniczących komisji. Według związkowców w czasie prac podkomisji powstał zupełnie nowy projekt i powinien przejść całą drogę legislacyjną, od pierwszego czytania. Jednak legislatorzy i resort sprawiedliwości nie podzielili tego zdania.

W opinii ZNP podstawowym celem ustawy jest wyeliminowanie pracowników RODK-ów spod działania przepisów Karty nauczyciela. Związkowcy zwracali uwagę na niezrozumiały dla nich fakt, że będąc pracownikami sądów, członkowie zespołów podlegać mają kodeksowi pracy, a nie ustawie o pracownikach sądów i prokuratury, co tworzy nową kategorię pracowników.

Kozdroń wyjaśniał, że grupa ta celowo nie została objęta przepisami ustawy o pracownikach sądów, żeby zapewnić im niezależność. Członkowie zespołów, choć instytucjonalnie będą związani z sądem, mają być organem opiniodawczym. Podkreślał też, że ani pracownicy RODK-ów, ani przyszli pracownicy zespołów nie są nauczycielami, nie pracują na co dzień z dziećmi i młodzieżą, stosowanie do nich przywilejów Karty nauczyciela "jest nieporozumieniem".

Przepisy przejściowe zapewniają zachowanie nabytych przywilejów, tym, którzy już pracują. Nowe przepisy objąć mają osoby wchodzące do zawodu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.