Sędziemu nie należy się dodatkowe wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, ale – tak jak każdy pracownik – ma on prawo do nieprzerwanego jedenastogodzinnego wypoczynku dobowego. Do takich wniosków doszli uczestnicy zorganizowanej przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” konferencji na temat czasu i warunków pracy sędziów. Organizatorzy zwracają uwagę, że sądownictwu z roku na rok stawia się poprzeczkę coraz wyżej, a całą winę za niską sprawność postępowania przerzuca się na sędziów.
Skomplikowany status
Katarzyna Gonera, sędzia Sądu Najwyższego, przypomniała, że status sędziego jest skomplikowany i nie można uznać go za zwykłego pracownika.
– Sędzia sprawuje władzę sądowniczą, co trudno jest uznać za standardowe świadczenie pracy. Zadań nie wyznacza mu ani prezes sądu, ani przewodniczący wydziału. Oni tę pracę organizują pod względem technicznym, ale zadania sędziemu de facto wyznacza tylko konstytucja – argumentowała Gonera.