„Prawo źle spisane, niezrozumiałe lub przeładowane szczegółowymi wskazówkami równie paraliżuje wykonawcę, jak nazbyt pokrętna partytura, gdzie zapobiegliwy kompozytor namnożył sprzecznych lub wręcz niewykonalnych oznaczeń” – pisze w przedmowie krytyk muzyczny Piotr Kamiński. To tylko jeden ze wspólnych mianowników opery i prawa, na które zwracają uwagę w swojej niezwykłej książce prof. Ewa Łętowska i Krzysztof Pawłowski.
Reklama
Autorzy w przewrotny sposób – odwołując się do różnych sposobów inscenizacji „Carmen” Bizeta czy „Żydówki” Halevy’ego – tłumaczą np. szkodliwość sztywnego trzymania się tekstu ustaw, a więc dokonywania jedynie językowej ich wykładni. „Opowieści Hoffmanna” Offenbacha służą wyjaśnieniu zgubnego wpływu zakładania słynnych okularów papy Coppeliusa, przez które wszystko (a zwłaszcza prawo) widać opacznie. Z kolei „Konsul” Menottiego to punkt wyjścia dla rozważań dotyczących skrajnej instrumentalizacji prawa określanej jako legal harassment. „Pod hasłem ulepszenia obsługi, profesjonalnego załatwiania reklamacji i usprawnienia powtarzalnych procedur odsiewa się osoby o słabszych nerwach. (...) Rozmówców z call-center chyba specjalnie nawet szkoli się w tym kierunku. Wygląda na to, że sekretarka z »Konsula« znalazła nowe miejsce zatrudnienia” – zwracają uwagę autorzy.
Mamy też „Toskę” Pucciniego w kontekście dotrzymywania umów i obietnic, a także pyszną opowieść o niegdysiejszych przebojach dyrektora Opery Wiedeńskiej Herberta von Karajana ze związkami zawodowymi o możliwość zatrudnienia zagranicznego suflera...
Co ważne, opisane „kwiatki”, których na co dzień dostarcza ustawodawca i uczestnicy spektaklu pod tytułem wymierzanie sprawiedliwości, zostały doprawione szczyptą Sztucznych Fiołków, czyli mających rzesze miłośników w internecie klasycznych obrazów z na pozór absurdalnymi dopiskami.
Książka miłośników opery zachwyci, wielu prawników z pewnością skłoni do myślenia. Jednych i drugich na pewno w wielu miejscach zaskoczy.