Ustawa krajobrazowa ma oczyścić miasta ze szpetnych banerów. Jednak na natychmiastowe efekty nie ma co liczyć, bo dostosowanie lokalnych przepisów do nowej regulacji może się rozciągnąć w czasie.
Samorządowcy i przedstawiciele organizacji społecznych czekają na podpis prezydenta pod ustawą krajobrazową, którą w kwietniu – po uwzględnieniu poprawek Senatu – przyjęli posłowie. Niektóre miasta już rozpoczęły wstępne prace nad jej wdrożeniem. Inne czekają na wejście w życie nowych przepisów. Jednak nawet te miasta, które już pracują nad nowymi regulacjami, przyznają, że droga do rozpoczęcia usuwania niechcianych reklam jest jeszcze długa. Potrzebują one co najmniej kilku, a nawet kilkunastu miesięcy na opracowanie lokalnych uregulowań.

Prace już trwają