Można bawić się w żołnierzy, ale nie wolno straszyć ludzi

autor: Danuta Pawłowska23.03.2015, 09:28; Aktualizacja: 23.03.2015, 09:36
Jeśli jednak broń wytwarza energię większą niż 17 J, to wymagane jest już jej zarejestrowanie w komendzie policji

Jeśli jednak broń wytwarza energię większą niż 17 J, to wymagane jest już jej zarejestrowanie w komendzie policjiźródło: ShutterStock

Spacerując pod lasem z psem, natknęłam się na uzbrojonego młodego człowieka. Miał coś, co wyglądało na karabin. Nie podchodziłam bliżej, ale widziałam, że z niego celuje. Wystraszyłam się, bo wszystko działo się w mieście, w miejscu, w którym było sporo osób z dziećmi, psami – pisze pani Teresa. – Czy wolno spacerować z bronią

Młody człowiek zapewne miał wiatrówkę, czyli inaczej karabin pneumatyczny. Jeśli była to wiatrówka, w której energia pocisku opuszczającego lufę jest mniejsza niż 17 J (dżuli), to nie podlega ona zapisom ustawy o broni i amunicji i jest po prostu gadżetem. Można się dowolnie przemieszczać z takim urządzeniem, wolno także organizować zawody i strzelać bez żadnego zezwolenia. Oczywiście dobra zabawa się kończy, jeśli w grę wchodzi straszenie przechodniów, stwarzanie zagrożenia zdrowia lub życia innych osób, a także zwierząt, nawet jeśli to była tylko zabawa bezpieczną repliką pistoletu albo procą. Dlatego miejsce, w którym zamierza się postrzelać, dobrze jest przynajmniej oznaczyć taśmą, a na niej przyczepić kartki z ostrzeżeniem o strzelaniu z wiatrówki i strzałką pokazującą kierunek obejścia (za plecami strzelającego – nigdy przed lufą). Naruszenie zasad bezpieczeństwa może się skończyć pociągnięciem do odpowiedzialności cywilnej lub karnej.

Jeśli jednak broń wytwarza energię większą niż 17 J, to wymagane jest już jej zarejestrowanie w komendzie policji, zaś posiadanie broni palnej wiąże się z koniecznością uzyskania pozwolenia.


Pozostało 34% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Michał(2015-03-23 10:25) Zgłoś naruszenie 00

    Pani się przestraszyła. O jejku, jejuńciu! ;-)

    Odpowiedz
  • Tadeusz(2015-03-24 11:41) Zgłoś naruszenie 00

    Broń palna rozdzielnego ładowania wytworzona przed 1885 rokiem lub jej repliki nie podpadają pod obowiązek rejestracji ani pozwolenia (UOBiA). Wyjaśniam:

    Możesz kupić sobie rewolwer Colt-a (koszt około 1000zł) na dowód osobisty.

    Proch można posiadać. Z takiej broni można strzelać na strzelnicach i w obronie koniecznej. Jest trochę trudniejsza w obsłudze niż broń współczesna. Taka broń jest więc legalna od około 8 lat. Zdanie z artykułu: "posiadanie broni palnej wiąże się z koniecznością uzyskania pozwolenia" nie jest do końca prawdą. Należałoby dodać "chyba że jest to broń historyczna", albo coś takiego.

    Odpowiedz
  • strach(2015-03-23 16:13) Zgłoś naruszenie 00

    A jak zobaczy zielone ludziki z prawdziwymi kałachami i strzelającymi do cywilów to się już nie będzie bała? Gdy tawarisz Putin zdecyduje, że Polsza będzie kolejnym przyczółkiem Rosji?

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2015-03-23 19:08) Zgłoś naruszenie 00

    Tłuk z Radomia , ksywka Premiera , lansuje zamknięcie się w domu .
    Na klucz .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane