Autopromocja

Mniejsze kary za stare drzewa nieuzasadnione

wycinka drzew, piła łańcuchowa, mechaniczna
wycinka drzew, piła łańcuchowa, mechanicznaShutterStock
10 marca 2015

Na trzy pytania dotyczące karania za wycinanie drzew odpowiada Anna Sidoruk, wiceprezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białej Podlaskiej.

Parlament pracuje nad nowymi zasadami wyliczania stawek za wycięcie drzewa. Którą z zaproponowanych w Sejmie poprawek ocenia pani pozytywnie?

Według mnie najistotniejsza jest zmiana dotycząca stawek opłat. W rządowym projekcie nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw, która zawiera również zmiany w przepisach o ochronie przyrody, stawki w zasadzie nie odbiegały od obecnie obowiązujących. Poprawki posłów istotnie je zmniejszają. To dobre posunięcie, bo kary za wycięcie drzewa bez zezwolenia staną się realniejsze i przez to będzie je łatwiej wyegzekwować. Natomiast niepokoi mnie zmniejszenie opłaty za wycięcie najstarszych drzew.

Dlaczego?

Nie przekonuje mnie argument z uzasadnienia do poprawki, że wartość bardzo starych drzew maleje ze względu na przewagę w nich procesów obumierania. Dla mnie to oznacza prymat kryterium merkantylnego, czyli nastawionego na korzyści, które z takiej rośliny płyną. Natomiast nie bierze się pod uwagę kryterium wartości przyrodniczej czy nawet spojrzenia na stare drzewo jako wspólne dziedzictwo. Rozumiem, że dąb Bartek nie dałby już najlepszego drewna i może nie produkuje tyle tlenu, ile młodszy dąb, ale należy sobie zadać pytanie, ile mamy w kraju takich starych drzew? Moje obawy budzi też liberalizm poprawki dotyczącej redukcji ukształtowanej korony drzew. Rządowy projekt dopuszcza jej zmniejszenie o maksymalnie 15 proc., natomiast poprawka zgłoszona przez posłów podwaja ten wskaźnik. Biorąc pod uwagę, że w nowelizowanych przepisach nie ma mowy o tym, jak często można przycinać koronę drzewa, nie dostrzegam spójności pomiędzy dyrektywami ochrony przyrody, wysokością opłat i kar, wciąż wysokimi dla przeciętnego zjadacza chleba, a przyzwoleniem na znaczne ogławianie drzew.

Co jeszcze może budzić zastrzeżenia?

Dobrym rozwiązaniem jest wprowadzenie zakazu wszczynania postępowań w sprawie kary pieniężnej po 5 latach od końca roku, w którym usunięto drzewo. Jednak obok tego pojawia się też nakaz umarzania postępowań trwających 5 lat. To jest bardzo złe rozwiązanie zwłaszcza, jeśli nie ma żadnych dodatkowych wskazówek co do przyczyn tak długiego biegu postępowania. W takiej sytuacji każda osoba zagrożona wysoką karą pieniężną stanie na głowie, żeby postępowanie toczyło się 5 lat.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.