Autopromocja

Sądy zawalone usprawnieniami

12 grudnia 2014

Zintegrowany system rachunkowo-księgowy miał pomóc sędziom w pracy. Jednak na razie skutecznie ją dezorganizuje.

Najgorzej jest w sądach apelacji warszawskiej. Z wewnętrznego opracowania, które powstało na bazie ankiet wypełnianych przez sądy, wynika, że na tym obszarze ani jedna jednostka nie wdrożyła zintegrowanego systemu rachunkowo-kadrowego (ZSRK). Ma on usprawnić zarządzanie w obszarze budżetu, finansów, kadr i płac oraz sprawozdawczości statystycznej sądownictwa.

W pozostałych sądach jest niewiele lepiej. A termin na zakończenie procesu wdrożeniowego upływa 1 stycznia 2015 r. Nic więc dziwnego, że resort sprawiedliwości robi wszystko, aby zmobilizować sądowe służby księgowo-kadrowe do pracy na najwyższych obrotach.

– mówi pracownik jednego z sądów.

Jak informuje Edyta Odyjas, przewodnicząca MOZ NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa, skutkiem tego było powiadomienie o sytuacji Państwowej Inspekcji Pracy.

– relacjonuje Odyjas.

Resort jednak nie widzi problemu.

– zapewnia Wioletta Olszewska z biura prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości.

Przyznaje, że co prawda zdarzają się pewne trudności, ale są one spowodowane skalą projektu, złożonością procesów, a także różnicami w ich implementacji w poszczególnych jednostkach sądownictwa. Zaznacza również, że wszystko to podlega stałej analizie ryzyka zgodnie z założeniami projektowymi.

Stan wdrożenia

Wdrażania i uruchamianie systemu w całym kraju nadzoruje oddział finansowy do spraw utrzymania ZSRK w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu. To właśnie jego pracownicy opracowali i rozesłali do sądów ankiety, które posłużyły za materiał do analizy stanu wdrożenia systemu ZSRK (patrz: grafika). Nie dziwi więc, że – jak informuje Wioletta Olszewska – właśnie apelacja wrocławska jako jedyna już obecnie pracuje na systemie.

– informuje Wioletta Olszewska.

Na pytanie DGP o to, w ilu sądach (z podziałem na apelacje) system został już wdrożony, resort odpowiada enigmatycznie: stan zaawansowania wdrożenia jest różny w zależności od sądu.

Z opracowania przygotowanego przez wrocławski oddział widać jednak jak na dłoni, że proces ten idzie jak po grudzie. A największe problemy są w apelacji warszawskiej.

– przyznaje Katarzyna Kisiel, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie.

Dodaje, że konieczność poprawek zgłaszana była na bieżąco oraz przekazywana właściwym służbom. Sędzia Kisiel przyznaje również, że w związku z tymi problemami czas pracy służb księgowo-kadrowych uległ wydłużeniu.

W pozostałych apelacjach jest podobnie. Z badania wynika, że np. na 31 sądów krakowskich tylko w dwóch pracuje się na bieżąco na systemie ZSRK, a w aż 17 są duże problemy z wprowadzaniem do systemu danych. Nie ma żadnej apelacji, w której więcej niż trzy sądy zaliczono by do grupy jednostek zaawansowanych w procesie wdrażania ZSRK.

Dlatego – zdaniem niektórych zatrudnionych w księgowości sądów – założony przez resort termin przejścia na system ZSKR jest zbyt ambitny i – o ile zostanie dotrzymany – będzie okupiony zbyt wysoką ceną.

– relacjonuje jeden z dyrektorów sądów.

Z kolei Edyta Odyjas informuje, że już kilku pracowników przez tę całą sytuację po prostu odeszło z sądów.

– podkreśla.

Podwójna praca

Co tak bardzo rozsierdziło pracowników sądów? Problemem jest przede wszystkim konieczność pracy w dwóch systemach naraz – w starym, który będzie używany do końca roku, oraz w nowym, który stanie się podstawowym narzędziem pracy od stycznia. W praktyce wygląda to tak, że pracownicy muszą każdy dokument zaksięgować w obu.

– tłumaczy nam pracownik sądu.

Proces ten postępuje w iście ślimaczym tempie.

– informuje jeden z adresatów pisma.

Problemem jest również brak integracji pomiędzy ZSRK a systemem repertoryjnym, na którym pracują sądy. Repertorium to zbiór danych opisujących wpływające do sądu sprawy oraz informacji, co z daną sprawą się dzieje. Jest w nim odnotowywana każda czynność.

– tłumaczy jeden z pracowników księgowości.

A przez to, że nie przeprowadzono integracji systemów repertoryjnych (jest ich kilka rodzajów) z ZSRK, osoby pracujące w sekretariatach wydziałów po wpisaniu informacji w repertorium muszą to samo jeszcze raz wpisać do modułu systemu ZSRK.

Całkowity koszt rewolucji wyniesie 24 mln 810 tys. zł. Co chce resort dzięki niemu osiągnąć?

– wylicza Wioletta Olszewska.

Dodaje, że centralny system spowoduje większą automatyzację pracy, integrację informacji, wyższą jakość danych oraz umożliwi przeprowadzanie złożonych analiz finansowych i kadrowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.