Autopromocja

Adam Redzik - kronikarz

Adam Redzik
Adam Redzik Media
14 listopada 2014

Zapewne nie ma dziś wielu lepszych od niego znawców dziejów polskiej adwokatury. Dr hab. Adam Redzik został właśnie nowym wicenaczelnym dwumiesięcznika „Palestra”.

Jego podręcznik z historii adwokatury powinien znać na pamięć każdy aplikant, który chce zabłysnąć na swoim pierwszym egzaminie. Mimo młodego wieku jak na statystycznego naukowca (ma 37 lat) mec. Redzik zdążył już zgromadzić pokaźny dorobek, zostać kierownikiem Zakładu Prawa i Polityki Penitencjarnej w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW, a ponad rok temu uzyskał nawet habilitację. Na swoim koncie ma ponad kilkadziesiąt szkiców i esejów na temat wybitnych, często zapomnianych polskich prawników, nie wspominając o licznych opracowaniach naukowych z dziedziny prawa prywatnego, historii prawa czy właśnie samorządu adwokackiego.

Miejscem, w którym na dobre rozpoczęła się jego fascynacja adwokaturą, jest Lwów. Po ukończeniu studiów prawniczych na lubelskim UMCS i historii na KUL w 2001 r. mec. Redzik został stypendystą Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów, które umożliwiało ambitnym studentom prowadzenie badań naukowych na różnych uczelniach. Jednocześnie przestał żałować, że zapewne nie zostanie już architektem, mimo że skończył technikum o takim profilu.

Dzięki stypendium przez cztery lata miał okazję podróżować między Lwowem, Kijowem, Krakowem i Lublinem, gdzie zbierał materiały do dwóch prac doktorskich. Obie dotyczyły zresztą lwowskiego środowiska prawników, z tym że pierwsza koncentrowała się na historii uniwersytetu w okresie 1939–1946, druga zaś na doktrynie prawa prywatnego przed 1939 r. – – przypomina dr hab. Redzik. W czasie swojego pobytu na Ukrainie miał okazję też z bliska obserwować początek i przebieg pomarańczowej rewolucji oraz śledzić losy zapoczątkowanych wówczas reform m.in. prawa cywilnego i prawa gospodarczego. Wprawdzie jego obecne projekty naukowe koncentrują się przede wszystkim na prawie penitencjarnym, historii polskiej adwokatury i etyki zawodów prawniczych, ale wciąż prowadzi szkolenia z prawa ukraińskiego dla zainteresowanych tą dziedziną prawników.

Z warszawskim samorządem adwokackim związał się w 2005 r. przede wszystkim za sprawą śp. mec. Stanisława Mikkego, wówczas redaktora naczelnego „Palestry”. To właśnie on na jednej z konferencji zaproponował młodemu doktorowi (wtedy jeszcze tylko historii) pracę w redakcji pisma. Jak przyznaje mec. Redzik, było to nie tylko niezwykłe wyróżnienie, ale i szczęśliwy zbieg okoliczności, gdyż krótko po rozpoczęciu pracy redaktora stracił posadę protokolanta w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego po odwołaniu jej przewodniczącego prof. Stanisława Waltosia przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. – – wspomina, podkreślając, że jej prace były dla niego doskonałą szkołą prawa karnego.

Po dymisji całego składu komisji adw. Redzik poświęcił się pracy w „Palestrze”. W ciągu dziewięciu lat przeczytał setki, a może tysiące artykułów nadesłanych do redakcji. Jego ogromną pracowitość wychwala Czesław Jaworski, redaktor naczelny pisma, a w przeszłości prezes NRA. – – podkreśla adwokat Jaworski.

Sam zainteresowany zapewnia, że redagowanie tekstów, podobnie zresztą jak praca wykładowcy uniwersyteckiego go nigdy nie nudzi, choć przyznaje, że coraz bardziej ciągnie go na salę sądową.– – mówi. Jedną z takich zawodowych odskoczni stał się Instytut Allerhanda, think tank prawniczy, którego jest jednym z ekspertów i fundatorów.

W niedalekiej przyszłości myśli o otwarciu własnej kancelarii prawnej, ale czeka na moment, kiedy będzie miał mniej obowiązków. – – wspomina.

Dlatego na razie każdą wolną chwilę stara się spędzać z rodziną, najchętniej w górach. Od serwowania bliskim opowieści o ikonach polskiej adwokatury woli grać na gitarze i śpiewać w towarzystwie swojej sześcioletniej córki, początkującej wiolonczelistki. Śmieje się, że udało mu się ją zarazić zamiłowaniem do rocka progresywnego i jest dziś najmłodszą w Polsce koneserką tego gatunku w wydaniu... Skaldów. – – podkreśla mec. Redzik.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png