Autopromocja

Piotr Kosmaty - przyjazna twarz prokuratury

Piotr Kosmaty
Piotr Kosmaty Media
21 listopada 2014

Piotr Kosmaty o zabitym 22 lata temu dziennikarzu śledczym „Głosu Wielkopolskiego” Jarosławie Ziętarze mówi Jarek. Nie – jak każdy prokurator – ofiara czy pokrzywdzony. Właśnie doprowadził do przełomu w tej jednej z najbardziej zagadkowych spraw.

Krakowski prokurator Piotr Kosmaty postawił biznesmenowi Aleksandrowi G. zarzut podżegania do porwania i zabójstwa (podejrzany trafił już do aresztu na trzy miesiące). Ale wie, że do ostatecznego wyjaśnienia sprawy Ziętary jeszcze daleka droga. Nie udało się dotąd ustalić, kto dokonał zabójstwa ani gdzie zostało ukryte ciało.

– mówi Kosmaty DGP. Ale zaraz dodaje: –

Pytany, co jemu jako prokuratorowi przynosi satysfakcję w pracy, odpowiada bez namysłu: to, że można pomóc ludziom, którym wyrządzono krzywdę. – – podkreśla Kosmaty.

Ale krakowski prokurator to nie bohater jednej sprawy. Dziękował mu też Związek Kombatantów RP za zaangażowanie w wyjaśnienie zniknięcia napisu „Arbeit macht frei” w byłym niemieckim obozie zagłady Auschwitz–Birkenau. Złodzieje zostali skazani na kary pozbawienia wolności. Wyrok zapadł już w trzy miesiące od kradzieży.

– mówi prokurator Kosmaty.

Prokuratura

Gdyby nie nosił dziś togi z czerwonym żabotem, pewnie byłby historykiem. Bo dawne dzieje to jego pasja. W czwartej klasie liceum mama przekonała go jednak, aby poszedł na prawo. Bo absolwenci tego kierunku mają większe możliwości rozwoju.

– tłumaczy Piotr Kosmaty. Chyba to u niego rodzinne, bo ojciec był wojskowym, a brat, który mieszka od 1990 r. w Nowym Jorku, jest policjantem.

Magisterkę pisał pod kierunkiem prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego (tytuł pracy dyplomowej: „Recydywa w prawie karnym skarbowym”). To właśnie byłego ministra wraz z prof. Andrzejem Zollem prokurator uważa za swoich mentorów naukowych. Wpływ na jego poglądy o prawie wywarli też profesorowie: Tadeusz Hanausek (kryminalistyk) oraz Ewa Nowińska (m.in. prawo prasowe)

– mówi prof. Zbigniew Ćwiąkalski.

Dlaczego Kosmaty wybrał prokuraturę? – – ujawnia Piotr Kosmaty. Przyznaje, że praca strażnika praworządności odpowiada też jego usposobieniu: po prostu więcej ruchu.

Jest prokuratorem liniowym. Prowadzi śledztwa w Wydziale V do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. Ale jest tam na delegacji, bo formalnie ma status prokuratora prokuratury okręgowej. Kiedyś był funkcyjnym. W 2007 r. został odwołany w tajemniczych okolicznościach ze stanowiska szefa jednej z krakowskich rejonówek. Górze ponoć nie podobały się słabe wyniki jego jednostki. Tyle że w protokole z lustracji napisano, że prokuratura była prowadzona na poziomie dobrym. Nieoficjalnie można usłyszeć, że dymisja miała związek ze sprawą śledztwa w sprawie śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Z tym że praca śledczych nie przynosiła spodziewanych efektów. Kosmaty ponoć nie chciał, by lekarzom stawiano za wszelką cenę zarzuty niewłaściwego leczenia. Bronił podwładnych przed naciskami.

Media

Jako dziecko marzył o tym, aby być prezenterem prowadzącym wiadomości. Nie został frontmanem żadnej stacji, ale w studiach radiowych i telewizyjnych gości chętnie i często. Jest twarzą krakowskiej prokuratury apelacyjnej.

– mówi Artur Wrona, szef Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

– ocenia Jacek Skała, szef Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. I uściśla: –

Zdaniem Skały przełożeni trochę celowo powierzają Kosmatemu sprawy medialne, bo wiedzą, że na konferencjach sobie poradzi. – – dodaje szef związkowców.

Sam Kosmaty lubi kontakt z dziennikarzami. Nie traktuje ich jak zło konieczne. Chwalą go lokalni reporterzy i najbardziej znani dziennikarze.

Kilka miesięcy temu w wywiadzie dla DGP powiedział: „Niektórzy rzecznicy, niestety także prokuratorzy, walczą z wami, ale nie rozumieją, że tak naprawdę to jest walka ze społeczeństwem”. Za te słowa posypały się na jego głowę gromy krytyki. Z samej góry. – – mówi ze smutkiem Piotr Kosmaty.

Jak był wiceszefem prokuratury w Chrzanowie (najmłodszym w Polsce), po sześciu miesiącach urzędowania tamtejsi dziennikarze przyznali mu nagrodę w kategorii pro media za „otwarcie drzwi prokuratury dla dziennikarzy, a tym samym dla opinii publicznej”.

A jaki jest prywatnie prokurator Kosmaty? To krakus z krwi i kości. – – podkreśla z nostalgią.

Lubi sport, głównie bieganie i basen. Dawniej squash. Miał też pewne osiągnięcia jako judoka w kategorii młodzików. Ulubiona książka to „Boże igrzysko” Normana Daviesa. Wrażenie zrobił na nim ostatnio film „Miasto 44”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png