statystyki

Sąsiad pożyczył pieniądze i unika ich oddania. Co robić w takiej sytuacji?

autor: Małgorzata Piasecka - Sobkiewicz24.10.2014, 18:00
pieniądze-finanse-złoty

Skoro sąsiadka zwleka z oddaniem pożyczki, a nawet utrzymuje, że jej nie zaciągnęła, to istnieją niewielkie szanse na to, że odda ją dobrowolnie.źródło: ShutterStock

Pożyczyłam sąsiadce 10 tys. zł, dawno już upłynął termin, do którego zobowiązała się uregulować w ratach całą należność. Do tej pory nie zwróciła mi ani złotówki, a teraz mnie unika, zamyka się w mieszkaniu i nie odbiera telefonów – pisze pani Teresa. – Opowiada również naszym wspólnym znajomym, że żadnych pieniędzy ode mnie nie pożyczyła. Dlatego chcę wystąpić do sądu o zapłatę, aby później komornik wyegzekwował należność. Dowiedziałam się, że będę musiała uiścić wysoką opłatę od pozwu, a znacznie tańsze jest skorzystanie z pomocy mediatora przy rozwiązaniu tego konfliktu. Jak prowadzona jest mediacja i na czym polega? Czy sąsiadka musi na nią wyrazić zgodę – pyta kobieta.

Skoro sąsiadka zwleka z oddaniem pożyczki, a nawet utrzymuje, że jej nie zaciągnęła, to istnieją niewielkie szanse na to, że odda ją dobrowolnie. W tej sytuacji czytelniczka ma dwa wyjścia: skorzystać z pomocy sądu albo mediatora. Może więc uzyskać wyrok zasądzający zwrot pożyczki albo zawrzeć ugodę, w której sąsiadka zobowiąże się do zapłaty. Wtedy strony wspólnie określą termin i sposób zapłaty.


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • lili(2014-10-24 20:00) Zgłoś naruszenie 10

    Juz nie raz zauważyłam że te artykuły są gorzej niż nijakie. W ogóle nie widzę tu odpowiedzi na pytanie.

    Odpowiedz
  • dobry zwyczaj, nie pożyczaj!(2014-10-24 20:09) Zgłoś naruszenie 00

    Przede wszystkim to urząd skarbowy się ucieszy, bo zapewne pani sąsiadka nie uiściła podatku PCC... A propos: czy ten podatek ma jeszcze jakiś sens? Jeśli pożyczamy od kogoś pieniądze, to powinniśmy to sumować w ciągu 3 lat, do tego chyba zaprowadzić jakąś ewidencję i kiedy nam przekroczy suma pożyczek 5 tys., natychmiast biec do urzędu skarbowego z deklaracją w sprawie podatku od czynności cywilnoprawnych w zębach i płacić 2 proc. podatku... Czy to jest rzeczywiście potrzebne? Skutek fiskalny takiej daniny, jeśli by nawet wszyscy ją płacili byłby przecież i tak znikomy. Z kolei jeśli ktoś twierdzi, że PCC od pożyczek ma być barierą przed podpisywaniem fikcyjnych umów pożyczek, żeby ukryć dochody, to chyba jest bardzo naiwny! Ci, którzy kręcą takie lody sobie z tym PCC doskonale poradzą, ale nie poradzi sobie emeryt pożyczający od czasu do czasu drobne kwoty od sąsiada. Kolejny przykład, że nasze państwo specjalizuje się w okazywaniu "siły", ale wobec słabych i bezbronnych, a za tych, co należałoby, to raczej się nie weźmie, bo tacy są zbyt potężni i wpływowi, żeby na to pozwolić, a to z kolei świadczy nie o niczym innym, tylko o... słabości państwa!...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane