statystyki

Nie opłaca się rozstrzygać merytorycznie

autor: Łukasz Kurnicki22.09.2014, 07:15; Aktualizacja: 22.09.2014, 08:35

Jest wiele przyczyn, dla których polskie sądy działają powoli. Większość z nich dotyczy wadliwej organizacji sądownictwa, która powoduje marnowanie potencjału sędziów, referendarzy i urzędników. Jedną z cech tej organizacji jest brak nastawienia na efekt, którego oczekuje społeczeństwo.

Truizmem jest stwierdzenie, że od sądów oczekuje się rozstrzygania sporów, czyli wydawania wyroków. Sędziowie wydają średnio 13 wyroków miesięcznie, podczas gdy wg powszechnej wiedzy do sądów wpływa 13–14 mln spraw rocznie. Jest tak m.in. dlatego, że sądy nie są rozliczane z wydawania wyroków, ale z załatwiania spraw. Różnica jest bardzo istotna, a wiąże się ze statystyką sądową, która decyduje o pochwałach lub naganach; o tym, czy w danym wydziale czy sądzie zostanie zatrudniony dodatkowy urzędnik lub sędzia i wreszcie o ocenach sędziów i ich karierach.


Pozostało 87% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • HR(2014-09-22 11:25) Zgłoś naruszenie 00

    Niedawno, pani profesor Ewa Łętowska pisała o bylejakości orzeczeń i uzasadnień sądowych, słusznie wskazując, że ma ona swoje źródlo w ogólnie otaczającej nas bylejakości, tymczasowości i pozorności. Ministerstwo nie jest zainteresowane rzeczywistą poprawą tempa i jakości pracy sądów, ale wynikami dającymi dobre efekty PR. Ten PR nas zniszczy.

    Odpowiedz
  • krytyk(2014-09-22 15:47) Zgłoś naruszenie 00

    Sprawa jest prosta i wstydliwa dla Ministerstwa. Po pierwsze trzeba rzetelnie się wziąć za reformę i skatalogować ilość godzin pracy na dany rodzaj sprawy, zobaczyć ile czasu w danym rodzaju spraw trwa przesłuchanie świadków i stron i sędziów wyłącznie rozliczać z merytorycznie załatwionych spraw wyrokiem, albo postanowieniem w nieprocesie, a nie ilością numerków. Jeszcze nie widziałem, żeby kiedykolwiek wizytator sprawdzanego sędziego napisał do awansu, że sędzia mniej "załatwiał" w wydziale, ale ma najwięcej wyroków i uzasadnień. Dla statystki sprawa o stwierdzenie spadku z ustawy to 1 numer na 15 minut rozprawy, a sprawa o dział spadku toczyć się potrafi przez kilka lat. Można tak długo pisać. Każdy sędzia na linii wie o co chodzi, a rzeźba z tzw. wpływem, Przewodniczący stwierdzeniówka, linowy dział itd. Sztuka jest sztuka ;). Widziały moje oczy, takie rzeczy, że Przewodniczący "załatwiał' więcej niż liniowy, chociaż miał mniej rozpraw i obowiązki administracyjne.
    Trzeba coś zrobić z kognicją, bo czy to nie jest chore, że sprawa np. o 2000 zł, kosztuje Skarb Państwa tyle samo co wartość przedmiotu tej sprawy (chodzi o 2 instancję, ilość osób przy tym pracujących, sędziów, sekretarzy, sprzętu itd.) Pozwólcie sędziom zająć się poważnymi sprawami a nie kupami psów w wykroczeniach, czy też przechodzeniem na czerwwonym świetle, czy jazdą na gapę

    Odpowiedz
  • krytyk(2014-09-22 15:49) Zgłoś naruszenie 00

    Zgubiłem po drugie, trzecie itd. ale szkoda pisać, bo MS i tak ma to w d...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane