statystyki

Adwokat ma prawo reprezentować człowieka w sporze z państwem

autor: Jacek Dubois18.09.2014, 19:00
Władza nigdy nie kwestionowała, że obywatel ma prawo występować przeciw niej.

Władza nigdy nie kwestionowała, że obywatel ma prawo występować przeciw niej.źródło: ShutterStock

O tym, że nie tylko prawem, lecz i obowiązkiem adwokata jest udzielanie pomocy potrzebującym, uczy się już na kursach przygotowawczych na wydział prawa. Jeśli się tego nie wie, to może warto się zastanowić, czy się nie zaniedbało własnej edukacji

Zdobywanie władzy to sztuka. Jedni osiągają ją dzięki kompetencjom, inni za pomocą siły lub intryg. Pan mec. Andrzej Nogal, chcąc zostać wybrany dziekanem Okręgowej Rady Adwokackiej, postanowił zdyskredytować stołeczne władze adwokatury, uderzyć w podstawowe zasady jej funkcjonowania, by po wywołaniu ogólnego zamętu zjawić się na białym koniu jako mąż opatrznościowy.

Metoda stara jak świat. Już 2500 lat temu Sun Tzu, genialny strateg wojenny, zalecał, aby łowić ryby w mętnej wodzie. Inicjować i wykorzystywać zamęt w szeregach przeciwnika do osiągania własnych celów. Nie sądzę jednak, by mec. Nogal dzięki tej taktyce osiągnął wyborczy sukces. Adwokatura wierna swoim zasadom przetrwała II wojnę światową, realny socjalizm i stan wojenny. Przetrwa ambicje mec. Nogala. Mężowie opatrzności są potrzebni, gdy służą dobrym sprawom. Chaos i destrukcja z opatrznością nie mają nic wspólnego. Tymczasem dla mec. Nogala ataki na samorząd i adwokackie zasady stały się narzędziem w drodze ku władzy. Zdeprecjonować instytucję, którą chce się zarządzać, to metoda spalonej ziemi. Czy etyczne jest niszczenie wartości, których chce się być rycerzem?

Adwokackie abecadło


Pozostało 78% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Przeciwko zamykaniu notariatowi drogi sądowej(2014-09-18 23:19) Zgłoś naruszenie 00

    Aby naprawdę móc skorzystać z pomocy prawnej, dana osoba musi jednak posiadać status strony w postępowaniu, które dotyczy sfery jej praw. Przykładem może być sprawa osób prawnych samorządu notarialnego. Czy chodzi o to, by uszczuplać uprawnienia samorządu, poprzez pozbawienie go środka ochrony swych praw? Czy też problem powinien sprowadzać się raczej do pytania, czy samorząd notarialny, zachowując dane prawo, nie będzie tego prawa nadużywał? To Minister Sprawiedliwości powinien czuwać nad tym, aby samorząd notarialny nie wykorzystywał swoich praw w sposób sprzeczny z celem, który stawiał sobie ustawodawca przyznając notariatowi określone uprawnienia. Z przekazów medialnych wynika, że KRN poszukuje uzasadnienia przyznania organom samorządu notarialnego statusu strony postępowań przed sądami administracyjnymi w sprawach dotyczących powołania na stanowisko notariusza, przede wszystkim w uprawnieniu notariatu do wpływania na skład osobowy samorządu notarialnego. Tego typu argumenty padały już wtedy, gdy samorząd notarialny bronił swojego uprawnienia do samodzielnego przeprowadzania egzaminów, co jednak okazało się nieskuteczne. Być może więc, odpowiedzi na pytanie czy notariat jest stroną toczących się postępowań w sprawach powołania na stanowisko notariusza, należałoby poszukiwać gdzie indziej. Faktem jest, że decyzja Ministra Sprawiedliwości o powołaniu zastępcy notarialnego na notariusza stanowi weryfikację opinii samorządu na temat kwalifikacji zawodowych tego zastępcy. Przy czym uproszeniem byłoby stwierdzenie, że w tym postępowaniu samorząd odgrywa wyłącznie rolę opiniodawczą. Przecież to właśnie samorząd organizuje szkolenia aplikantów (art. 73 pr.not.), uczestniczy w ocenie wyników egzaminu notarialnego (art. 71c § 2 w zw. z art. 74 § 1 pr.not.), a w dalszej kolejności nadzoruje codzienną pracę zastępców notarialnych (art. 42 § 1 pr.not.), posiadając przy tym środki dyscyplinujące (art. 78 pr.not.), dzięki którym może zapobiegać przewinieniom zawodowym zastępców notarialnych, w tym oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawnych, uchybieniom powadze lub godności zawodu, jak również niespełnianiu przez zastępców notarialnych innych przewidzianych prawem obowiązków. A więc to samorząd notarialny odpowiada za poziom przygotowania kandydata na notariusza do należytego pełnienia tej skomplikowanej (publiczno-prywatnej) funkcji. W tym kontekście dokonywana przez Ministra ocena kandydata na notariusza, stanowi jednocześnie ocenę wywiązywania się przez samorząd notarialny ze swych obowiązków, dotyczących m.in. troski o jak najwyższą jakość przygotowania zawodowego kandydatów na notariuszy. Wyjątek stanowią tu tylko osoby, które mogą wystąpić o powołanie na stanowisko notariusza bez wcześniejszego złożenia egzaminu zawodowego, np. doktorzy habilitowani nauk prawnych, dla których Alma Mater nie jest samorząd notarialny, ale któraś z uczelni wyższych. Jednakże exceptiones non sunt extendendae. Minister Sprawiedliwości sprawuje ustawowy nadzór nad notariatem, co oznacza, że nie tylko ocenia jego działalność, ale również jest uprawniony wpływać na nią. Wydaje się więc, że dokonywana przez Ministra ocena kwalifikacji kandydata na notariusza oraz jego kompetencja do podejmowania decyzji o powołaniu albo odmowie powołania na to stanowisko, a tym samym kompetencja do decydowania o składzie samorządu notarialnego, stanowią również element nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad tym samorządem. Nadzór sprawowany przez Ministra Sprawiedliwości nad działalnością notariuszy (art. 42 § 1 pr.not.), to również nadzór nad podejmowaniem tej działalności, w tym przez wydawanie decyzji w przedmiocie powołania na stanowisko notariusza, a więc zgody na rozpoczęcie tej działalności przez danego notariusza. Z tego punktu widzenia nieuznanie samorządu notarialnego za stronę w toku postępowania, które spełnia przesłanki "postępowania nadzorczego" nad notariatem, oznacza niemożność czynnego wpływu nie tylko na ocenę działalności samorządu notarialnego dokonywaną przez Ministra Sprawiedliwości, ale również na działania Ministra wpływające na funkcjonowanie samorządu notarialnego. Podmiot nadzorowany staje się bierny, niemy, nie może nawet polemizować z podmiotem nadzorującym, na równej stopie, to jest w postępowaniu przed sądem administracyjnym. Jego prawa zostają ograniczone do możliwości wypowiedzenia się na temat swojej działalności, poprzez wstępne zaopiniowanie m.in. efektów własnych działań, które na dodatek nie jest wiążące dla pomiotu nadzorującego. Z chwilą wydania opinii (w tym również na swój temat), samorząd może już tylko biernie przyglądać się poczynaniom nadzorującego go podmiotu. W tym przypadku na proces wydawania decyzji o powołaniu albo o odmowie powołania. Jakie bowiem przesłanki miałyby przemawiać za poglądem, że postępowanie w sprawie powołania na stanowisko notariusza toczy się wyłącznie z udziałem kandydata i Ministra Sprawiedliwości, skoro decyzja Ministra zawiera jednocześnie nadzorczą ocenę samorządu notarialnego oraz oddziałuje na interes prawny prawny tego samorządu? Interes prawny samorządu notarialnego obejmuje ponadto bezpieczeństwo jego dóbr prawnie chronionych. Wydawana przez Ministra decyzja o powołaniu albo niepowołaniu na stanowisko notariusza, nie tylko wpływa na skład osobowy samorządu i zawiera w sobie nadzorczą ocenę jego działań. Wpływa ponadto na zaufanie obywateli do tego samorządu i jego renomę. Jak będzie bowiem kształtować się opinia publiczna o notariacie, w przypadku wielokrotnego wydawania przez Ministra Sprawiedliwości decyzji odmawiających powołania na stanowisko notariusza? Czy często powtarzające się odmowy będą umacniać renomę notariatu w opinii publicznej, czy raczej podważać zaufanie do samorządu notarialnego? Odpowiedź wydaje się oczywista. W sytuacji, w której większości kandydatów na notariuszy odmawiano by powołania, opinia publiczna o samorządzie notarialnym nie mogłaby być dla niego korzystna. Należy więc zauważyć, że izby notarialne i Krajowa Rada Notarialna posiadają osobowość prawną (art. 26 § 3 pr.not.), a więc są osobami prawnymi, których dobra osobiste, np. dobre imię, renoma, pozostają pod ochroną prawa cywilnego (art. 23 w zw. z art. 43 KC). Trudno więc odmówić notarialnym osobom prawnym możności wywierania wpływu na wynik postępowania, którego skutki, mogą oddziaływać na ochronę ich dóbr osobistych. W przypadku nieustannie powtarzających się prawnie wiążących odmów powołania na notariusza, godzenie w dobre imię polskiego notariatu i podważanie jego renomy, będzie zgodnie z prawem uzasadnione. Wykluczone więc będzie skuteczne podnoszenie roszczeń przewidzianych w art. 24 Kodeksu cywilnego, w celu ochrony przysługujących tym osobom prawnym dóbr osobistych. I to też w przypadku całkowitej faktycznej bezzasadności naruszeń tych dóbr. Czego przecież też nie da się wykluczyć. Można też wyobrazić sobie sytuacje, w których jedynie samorząd, z racji posiadanej pozycji, będzie w stanie skutecznie kwestionować nagminne odmowy. Demokratyczne państwo prawne musi gwarantować funkcjonowanie w porządku prawnym instrumentów służących ochronie wartości, stanowiących podstawę obowiązywania tego porządku. Sprowadzenie notarialnych osób prawnych do roli wyłącznie opiniodawczej nie umocni tej gwarancji. Przeciwnie, wydaje się, że prowadziłoby to do naruszenia klasycznej zasady postępowań prawnych, tzn. audiatur et altera pars (zob. np. II SA/Rz 856/11). Takie "upośledzenie" sfery praw notarialnych osób prawnych, stanowiłoby ponadto ograniczenie zagwarantowanego im w Konstytucji prawa do ochrony prawnej dobrego imienia (art. 47), a więc prawa domagania się (np. w roli strony postępowania przed sądem administracyjnym) takiej ochrony ze strony państwa. Postępowania administracyjne również mogą wywierać wpływ na gwarancję ochrony dobrego imienia, renomy i innych dóbr osobistych pomiotów prawa. Jeżeli ostateczna decyzja administracyjna zawiera w sobie negatywną ocenę postępowania danego podmiotu, podmiot ten nie może skutecznie żądać zaniechania działania, które w swej istocie pozostaje zgodne z tą ostateczną decyzją. Nie może on również żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. W takiej sytuacji podmiot, którego dobra osobiste są jego zdaniem naruszane, nie może również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Ponadto jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego działaniem zgodnym z ostateczną, lecz wadliwą decyzją administracyjną, zostanie wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany nie będzie mógł żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych (art. 24 KC). A skoro tak, to pozbawienie notariatu statusu strony w postępowaniach w przedmiocie powołania na notariusza, pozbawi notariat ponadto przysługującej wszystkim podmiotom prawa skutecznej ochrony przewidzianej w art. 24 Kodeksu cywilnego, w razie wywarcia przez ostateczne odmowne decyzje Ministra, negatywnego wpływu na społeczną opinię o notariacie, przypadku działań odbieranych przez członków organów notarialnych osób prawnych, jako naruszenia dóbr osobistych tych osób. Takie działania nie spotkają się z negatywnymi konsekwencjami prawnymi, gdyż ich legitymizacją będą ostateczne decyzje Ministra, na których wydanie poszkodowany nie miał wpływu. Naruszy to też zasadę równości wobec prawa (art. 32), gdyż orzecznictwo wskazuje, że przepisy rozdz. II Konstytucji należy odpowiednio stosować do osób prawnych (zob. np. SK 12/98, III RN 133/01, III SW 7/07). Jednocześnie jeszcze raz należy podkreślić, że czym innym jest przyznanie przez ustawodawcę określonego uprawnienia samorządowi, a czym innym działanie tego samorządu, które mogłoby prowadzić do nadużycia jego uprawnień. Tym ostatnim powinien przeciwdziałać w pierwszej kolejności nadzór sprawowany przez Ministra Sprawiedliwości, a ponadto realizacja wymiaru sprawiedliwości przez sądy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane