Od kilku miesięcy z mieszkania sąsiadów dobiegają krzyki i odgłosy awantur. Obawiając się, że może tam dochodzić do przemocy w rodzinie, postanowiłam zgłosić sprawę na policję – pisze pani Maria, która na komisariacie została poinformowana przez policjantów, że jej zawiadomienie nie zostanie przyjęte. – Powiedzieli, że nie jestem stroną w sprawie, a poza tym nie mam mocnych dowodów na to, że doszło do przestępstwa. Czy rzeczywiście policjanci mogli nie przyjąć mojego zawiadomienia?
Nie powinno dojść do takiej sytuacji – zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ma prawo złożyć nawet dziecko. Nie ma znaczenia, czy składający jest pokrzywdzonym w sprawie, czy ma jedynie wiedzę o popełnionym występku i chce się nią podzielić z organami ścigania. Pani Maria mogła więc zgłosić sprawę na policji. Funkcjonariusze mieli z kolei obowiązek przesłuchania jej i udokumentowania tego w protokole.
Reklama
Zawiadomienie o popełnionym przestępstwie można złożyć na dowolnym posterunku lub komisariacie policji albo w prokuraturze. Jeżeli sprawa nie cierpi zwłoki, zgłoszenie nie musi mieć urzędowego charakteru. Można zatrzymać na ulicy pierwszego napotkanego policjanta lub zadzwonić na numer alarmowy 997 lub 112. Przesłuchanie i spisanie protokołu może odbyć się później.

Reklama
Policjant nie może odmówić przyjęcia zawiadomienia z powodu wieku osoby zgłaszającej czyn, jej narodowości lub stopnia pełnosprawności umysłowej albo fizycznej. O popełnieniu przestępstwa może zawiadomić także jego sprawca. Weźmie to pod uwagę sąd rozstrzygający o jego winie i może mieć wpływ na złagodzenie wymiaru kary.
Po przyjęciu ustnego zawiadomienia od pani Marii i przesłuchaniu jej w charakterze świadka, policja powinna podjąć decyzję o dalszym postępowaniu. Gdyby przekazane informacje uzasadniały choćby w minimalnym stopniu podejrzenie popełnienia przestępstwa, policja powinna wszcząć dochodzenie, a w najpoważniejszych sprawach przekazać sprawę prokuratorowi.
Osoba zawiadamiająca ma prawo do uzyskania informacji o dalszym losie sprawy. Powinna w ciągu 6 tygodni zostać powiadomiona na piśmie o tym, czy wskutek jej zgłoszenia wszczęto dochodzenie (śledztwo) lub wydano postanowienie o odmowie jego wszczęcia. Jeżeli tak się nie stanie, ma prawo złożyć zażalenie na opieszałość funkcjonariuszy. Jeśli sprawa została zgłoszona policji, zażalenie rozpoznaje prokurator. Po wszczęciu postępowania karnego do zawiadamiającego powinna trafić również informacja o jego ewentualnym umorzeniu.
Odrębną kwestią jest prawo do złożenia zażalenia na postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia (śledztwa) lub jego umorzenie. Taką skargę rozpoznaje w zdecydowanej większości przypadków sąd, który może nakazać policji lub prokuraturze przeprowadzenie przedwcześnie lub niesłusznie zakończonego postępowania. Jeszcze do niedawna prawo do złożenia zażalenia na taką decyzję przysługiwało wyłącznie pokrzywdzonym, podejrzanym lub urzędnikom, którzy zawiadomili o czynie zabronionym w związku z wykonywanymi obowiązkami.
Od 23 lipca 2013 r. na decyzję o odmowie wszczęcia postępowania karnego mogą żalić się też osoby, które złożyły zawiadomienie o przestępstwie. Z okoliczności sprawy musi jednak wynikać, że wskutek tego czynu doszło do realnego naruszenia ich praw. Jeżeli np. doszło do kradzieży instalacji elektrycznej z korytarza piwnicy bloku spółdzielczego, jego mieszkaniec może złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i następnie zaskarżyć ewentualną decyzję o odmowie wszczęcia dochodzenia. Choć bezpośrednio pokrzywdzoną w sprawie jest spółdzielnia mieszkaniowa, naprawa zostanie przeprowadzona z opłat przez spółdzielców.
Zawiadamiający, których prawa zostały naruszone wskutek przestępstwa, mogą w niektórych przypadkach złożyć zażalenie również na decyzję o umorzeniu sprawy. Jest to możliwe, o ile postępowanie wszczęto wcześniej na skutek ich zawiadomienia, a sprawa dotyczyła określonego rodzaju przestępstwa (m.in. kradzieży, oszustwa, podrobienia dokumentu, złożenia fałszywych zeznań). Osobom uprawionym do złożenia takiego zażalenia przysługuje prawo do przejrzenia akt. Oznacza to, że chociaż nie są stroną postępowania, mogą złożyć wniosek o udostępnienie akt do prokuratora lub na policję i zapoznać się z materiałami, jakie udało się zgromadzić śledczym w toku sprawy.
Przestępstwo, o którym chciała zawiadomić pani Maria, polegało najprawdopodobniej na znęcaniu się nad członkami rodziny lub samym kierowaniu gróźb karalnych. Czytelniczka nie jest więc osobą, której prawa naruszono wskutek ewentualnego przestępstwa. Mimo braku uprawnień do złożenia zażalenia, powinna zostać powiadomiona o decyzji procesowej podjętej w ujawnionej przez nią sprawie.
W zdecydowanej większości przypadków na obywatelach ciąży jedynie społeczny, a nie prawny obowiązek złożenia zawiadomienia o przestępstwie. Każda osoba dysponująca informacjami na temat popełnienia czynu niedozwolonego powinna więc zawiadomić o tym organy ścigania. Jeżeli jednak tego nie zrobi, nie mogą zostać wyciągnięte wobec niej żadne konsekwencje.
Wyjątek od tej zasady dotyczy szczególnie groźnych kategorii przestępstw, wymienionych w art. 240 par. l kodeksu karnego. Do trzech lat więzienia może grozić osobie, która nie zawiadomiła policji o zabójstwie lub porwaniu i uwięzieniu innej osoby.
Uwaga
Osobie, która fałszywie zawiadamia organy ścigania o przestępstwie, wiedząc, że go nie popełniono, grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2
Co powinno zawierać zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
● oznaczenie organu, do którego jest skierowane (oznaczenie jednostki policji lub prokuratury wraz z adresem),
● dane personalne oraz adres wnoszącego pismo,
● opis sprawy, której dotyczy zawiadomienie,
● dowody, jakie wskazują na popełnienie czynu zabronionego: świadkowie, fakty, dokumenty
● datę i podpis składającego zawiadomienie
Podstawa prawna
Art. 303, 304 i 306 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. nr 89, poz. 555 ze zm.).