statystyki

Droga od prawnika do wspólnika to efekt czystej kalkulacji

autor: Ewa Maria Radlińska03.09.2014, 08:35; Aktualizacja: 03.09.2014, 09:39
Mariusz Bidziński

Mariusz Bidzińskiźródło: Materiały Prasowe

Dr Mariusz Bidziński: W praktyce zmiana statusu z pracownika na wspólnika nie jest zależna od spektakularnej wygranej w precedensowej sprawie o ogromnym kalibrze.

Ewa Maria Radlińska: Etat czy własna kancelaria – radcy mają wybór, ale mają i dylemat. Własna kancelaria brzmi nieźle. Jakie są minusy?

Mariusz Bidziński

Mariusz Bidziński

źródło: Materiały Prasowe

Dr Mariusz Bidziński, radca prawny, wspólnik w kancelarii Chmaj i Wspólnicy: Wbrew pozorom, samodzielne prowadzenie kancelarii jest bardzo poważnym i trudnym wyzwaniem. Wymaga to nie tylko zainwestowania środków finansowych w lokal, sprzęt czy pracowników, ale przede wszystkim ogromnego uporu, cierpliwości i przebojowości. Nasycenie rynku znacznie utrudnia funkcjonowanie już istniejących kancelarii, nie wspominając o działalności nowo zakładanych. Prowadzenie kancelarii pociąga za sobą wiele obowiązków oraz problemów. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, że prowadzenie własnej działalności oznacza nielimitowany czas pracy. Własna działalność oznacza konieczność stałego nadzoru, nie tylko nad kwestiami merytorycznymi, ale również związanymi z wynagrodzeniami, inwestycjami w siedzibę, sprawami podatkowymi, szukaniem zleceń i klientów. W praktyce czas pracy wynosi zazwyczaj około 7 dni w tygodniu i 24 godzin na dobę.


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane