statystyki

Osamotnieni sędziowie

autor: Ewa Maria Radlińska07.07.2014, 08:21; Aktualizacja: 07.07.2014, 08:31

Swobodne i serdeczne relacje sędziów z pełnomocnikami to już zamierzchłe czasy. A bywało, że pełnomocnicy i sędziowie jadali obiady i pili poranną kawę przy jednym stoliku w bufecie sądowym. Dziś nawet znajomi ze studiów udają, że się nie znają.

Bo to już inny świat. Teraz w dobie podejrzeń, załatwiactwa, nacisków, internetu i szaleństwa dyscyplinarnego, a także łatwości nagrywania i fotografowania, sędziowie i pełnomocnicy trzymają się od siebie z daleka. Dla swojego dobra. Choć mają wątpliwości, czy wychodzi to na dobre wymiarowi sprawiedliwości.


Pozostało 91% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • P(2014-07-08 10:50) Zgłoś naruszenie 00

    Tłumaczy, że sędziowie wybierając ten zawód skazują się poniekąd na życie w złotej klatce, a to na pewno nie jest komfortowa sytuacja.-


    Z tym złotem to taka kpina z sędziów...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane