Ustawa o monitoringu wizyjnym: niejasny zakres i brak kontroli

autor: Joanna Kowalska04.06.2014, 07:00; Aktualizacja: 10.09.2014, 15:04
Kompleksowe uregulowanie kwestii monitoringu wizyjnego miało poprawić bezpieczeństwo przestrzeni publicznej i ustanowić jasne reguły korzystania z nagrań.

Kompleksowe uregulowanie kwestii monitoringu wizyjnego miało poprawić bezpieczeństwo przestrzeni publicznej i ustanowić jasne reguły korzystania z nagrań.źródło: ShutterStock

Kompleksowe uregulowanie kwestii monitoringu wizyjnego miało poprawić bezpieczeństwo przestrzeni publicznej i ustanowić jasne reguły korzystania z nagrań. Od czasu przedstawienia przez resort spraw wewnętrznych projektu założeń dotyczących rozwiązań prawnych w tym zakresie, pojawia się jednak coraz więcej zastrzeżeń co do pomysłów MSW.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło: gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Marian Krzyszczak(2014-06-29 08:26) Zgłoś naruszenie 11

    Ja akurat uważam że dobrze się stało. Ustawa ma służyć dobru ogółu i eliminowaniu patalogii związanej z nielegalnym wykorzystywaniem nagrań audio i video. Mnie jako osobie prowadzącej firmę nie przeszkadzają te zmiany, uważam je za logiczne. Może dlatego że miałem szczęście że trafiłem na firmę, która zajęła się zmianami i dopasowaniem do przepisów za mnie i właściwie nic mnie nie interesowało, liczył się efekt. Z tego miejsca pragnę podziękować firmie Electrosafe, która wprowadziła zmiany w monitoringu wizyjnym i dźwiękowym bezboleśnie dla mnie jak i mojej firmy.

    Odpowiedz
  • zgred(2014-06-04 09:42) Zgłoś naruszenie 22

    Te urzędasy niedługo uregulują wszystko, nawet sposób oddawania moczu w toalecie. To jest chore, że właściciel sklepiku osiedlowego, w którym ma zainstalowaną kamerę, będzie musiał tworzyć tony papierów, raportów - kolejne obciążenie biurokracją, zupełnie zbędną z jego punktu widzenia. Ja rozumiem, że urzędasów jest za dużo i cieszą sie, gdy są nowe regulacje, bo chociaż mogą poudawać, że pracują, ale przedsiębiorcy naprawdę mają co robić i prowadzenie kolejnych narzuconych przez państwo papierów to tylko stworzenie kolejnego aparatu, który pozwoli na represje ze strony państwa (zawsze coś się znajdzie na ciebie, gdy podpadniesz). Do tego przedsiębiorca będzie miał OBOWIĄZEK bezpłatnego udostępniania na ustne widzimisię funkcjonariuszy nagrań (to wielkie pole do nadużyć i inwigilacji obywateli przez służby - gdzie ktoś był, co robił, co kupił, z kim przebywał). Nie daj Boże przechowa się nagranie o dzień za długo albo za krótko, albo będzie się mieć opory przed bezpodstawnym naszym zdaniem udostępnieniem nagrania strażnikowi miejskiemu lub - straszne - zapis z kamer ulegnie uszkodzeniu, a policja stwierdzi, że to było umyślne - i już państwo łupnie grzywnę lub wsadzi nawet do więzienia. Nie ma to jak osaczyć ludzi, nasze państwo to państwo opresyjne!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane