Jest sędzią, wykładowcą, prezesem Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jakby tego było mało, właśnie objął szefostwo w Krajowej Radzie Sądownictwa.
Na miano fenomenu zasługuje to, że prof. Roman Hauser pracami Naczelnego Sądu Administracyjnego kieruje – z jedną przerwą – już 16 lat. Obecnie pełni funkcję prezesa NSA już trzecią kadencję.
– – zapewnia prof. Hauser.
Zaznacza, że w sprawowaniu funkcji prezesa NSA ceni sobie przede wszystkim kontakt z sędziami. – – mówi Roman Hauser.
O tym, że nieprzypadkowo po raz trzeci został wybrany na prezesa NSA, świadczy również to, że sędziowie i pracownicy dzielą się z nim nie tylko skomplikowanymi problemami prawnymi, ale również swoimi radościami i troskami życiowymi.
Po raz pierwszy na szefa NSA został powołany w 1992 r. I to właśnie ten moment wskazuje jako jedną z najważniejszych chwil w karierze. – – wspomina Roman Hauser.
Zaznacza, że nie były to decyzje łatwe, a ich konsekwencje odczuł nie tylko on, ale także jego bliscy. Dlatego też jest im bardzo wdzięczny za to, że od dwudziestu lat dzielnie znoszą jego ciągłą nieobecność w domu. I bardzo ceni sobie czas z nimi spędzony.
Bo Roman Hauser oprócz tego, że jest prezesem NSA, pracuje również na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, gdzie wykłada. Jakby tego było mało, 6 maja został wybrany przewodniczącym Krajowej Rady Sądownictwa.
– – opowiada prof. Hauser.
Jaki jest zatem jego klucz do sukcesu? – – odpowiada nowy przewodniczący KRS.
I ma rację. Świetna organizacja pracy i umiejętności negocjacyjne prof. Hausera zostały zauważone już na pierwszym posiedzeniu KRS, jakie poprowadził. – – chwali nowego przewodniczącego sędzia Waldemar Żurek.
Swoich ponadprzeciętnych zdolności organizacyjnych Roman Hauser dowiódł już wielokrotnie. – – opowiada prezes Hauser.
Wspomina, że należało wówczas zakupić lub wyremontować budynki dla przyszłych siedzib 16 wojewódzkich sądów administracyjnych, następnie wyposażyć je w sprzęt, zatrudnić sędziów, pracowników. – – zaznacza prezes NSA. I dodaje, że to wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie jego ówcześni współpracownicy: profesor Andrzej Kabat i Włodzimierz Ryms oraz szef kancelarii prezesa NSA minister Zbigniew Dyzi, który sprawnie zajął się wszystkimi kwestiami organizacyjnymi.
Z sądownictwem administracyjnym prof. Hauser jest związany od 1991 r. Teraz jednak będzie musiał wejść w zupełnie inne buty, gdyż KRS jest organem, który zajmuje się problemami wszystkich sądów, nie tylko administracyjnych. Czy nie boi się nowych wyzwań z tym związanych? – – zapewnia prof. Hauser.
A czy tak zapracowany człowiek ma jeszcze czas na hobby? –– mówi przewodniczący Hauser.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu