Refleksja jest efektem krytyki ze strony generalnego inspektora ochrony danych osobowych. Wątpliwości zgłaszał też minister spraw zagranicznych, który zarzucił m.in., że proponowane przepisy mogą być niezgodne z unijną dyrektywą w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych. Pomysły ministra budzą opór także wśród sędziów. Stowarzyszenia Iustitia oraz Themis zarzucają, iż proponowane kompetencje przekraczają granice nadzoru, jaki może sprawować MS nad sądami.
– Projekt jest procedowany, wszystkie uwagi są przez nas analizowane i nie wykluczamy, że część przepisów zostanie zmieniona. Faktycznie tam, gdzie przez przeoczenie albo przez szeroką interpretację przepisów da się przypisać ministrowi sprawiedliwości uprawnienia, których mieć nie powinien, to z tego się istotnie wycofamy – tłumaczy Wojciech Hajduk, wiceminister sprawiedliwości.