Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowelizacji p.u.s.p. Dokument przyznaje szefowi resortu prawo do żądania (poprzez prezesa właściwego sądu apelacyjnego) informacji o każdej toczącej się w sądach sprawie, jak również akt każdego postępowania sądowego. Zdaniem Rady Administracyjnej MEDEL może to „zagrozić niezależności wymiaru sprawiedliwości”, a „niektóre aspekty proponowanego procesu reform budzą poważne obawy”.

W stanowisku czytamy też, że „przyznanie ministrowi sprawiedliwości prawa do żądania informacji o toczących się sprawach jest zagadnieniem bardzo wrażliwym. Nawet ewentualność, że minister może być zainteresowany szczególną sprawą sądową, może mieć wpływ na sędziego orzekającego w tej sprawie”.

MEDEL zwraca również uwagę, że szef resortu musi być ostrożny w korzystaniu ze swoich uprawnień (także tych obecnych) przede wszystkim w sprawach „wrażliwych politycznie”. W takich przypadkach powinien szczególnie unikać sprawiania wrażenia, że bezpośrednio ingeruje w tok postępowania. W przeciwnym wypadku może to nasuwać podejrzenia, że „władza wykonawcza próbuje pozbawić sądownictwo atrybutu niezależności”.

Kolejnym problemem, jaki może się wyłonić po wejściu w życie omawianych rozwiązań, jest opóźnianie postępowań.

„(...) wniosek ministra może opóźnić postępowanie poprzez konieczność przesyłania akt na żądanie. Tylko na pierwszy rzut oka wydaje się to mieć znaczenie marginalne, ale w niektórych postępowaniach, które mają lub mogą mieć znaczenie polityczne, może to być nawet decydujące” – piszą europejscy sędziowie.

MEDEL działa od 1985 r. Zrzesza obecnie stowarzyszenia sędziowskie z 13 krajów europejskich. Jego celem jest przede wszystkim dążenie do wzmocnienia i wspierania praworządności, a także niezależności i bezstronności wymiaru sprawiedliwości.