Prawo zabrania prowadzenia działalności gospodarczej (w tym reklamowej czy akwizycyjnej) bez zgody zarządzającego portem. Mówi o tym par. 2 ust. 1 pkt 6 lit. b rozporządzenia ministra transportu budownictwa i gospodarki morskiej w sprawie podstawowych przepisów porządkowych związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa i ochrony lotów oraz porządku na lotnisku (Dz.U. z 2012 r. poz. 1023).

Zgodnie z art. 210 ust. 1 pkt 5a prawa lotniczego (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1393 z późn. zm.) złamanie przepisów określonych w tym rozporządzeniu zagrożone jest karą grzywny (od 20 do 5 tys. zł). Rozpatrując sprawę jednego z taksówkarzy, warszawski sąd rejonowy skierował do Trybunału Konstytucyjnego pytanie prawne o zgodność z ustawą zasadniczą przepisów pozwalających na takie ograniczenie działalności gospodarczej.

Zdaniem sądu zarówno przepis rozporządzenia zakazujący prowadzenia działalności bez zezwolenia (par. 2 ust. 1 pkt 6 lit. b), jak i regulacje ustawowe z prawa lotniczego, na podstawie których zostały wydane przepisy wykonawcze (art. 83a ust. 2) i przewidujące sankcje (art. 210 ust. 1 pkt 5a) mogą być niezgodne m.in. z art. 22 konstytucji. Przepis ten stanowi, że ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny. O ile ważny interes publiczny nie budzi wątpliwości sądu, to już ograniczenie swobody działalności gospodarczej w drodze rozporządzenia – tak.

Tymczasem, jak wskazano w stanowisku Sejmu, nie można twierdzić, że z art. 22 konstytucji wynika bezwzględny wymóg, by ograniczenie było zawarte w ustawie. Zastrzeżenie, że ograniczenie działalności gospodarczej jest dopuszczalne „w drodze ustawy”, nie jest tym samym co ograniczenie „w ustawie”, o jakim mowa w art. 31 ust. 3 konstytucji.

O ile więc prawa i wolności można ograniczyć ze względu m.in. na bezpieczeństwo, ochronę zdrowia itp. tylko w ustawie (art. 31 ust. 3), o tyle użyte w art. 22 sformułowanie „w drodze ustawy” pozwala na ustanowienie ograniczenia w aktach wydanych na jej podstawie.

– Poza tym prowadzenie działalności taksówkarskiej bez zgody zarządzającego portem jest przejawem nieuczciwej konkurencji w stosunku do korporacji, które wygrały przetarg i ponoszą opłaty za możliwość prowadzenia działalności na terenie lotniska – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze.