Arbiter rozstrzygający spory przetargowe uważa, że został zniesławiony przez swojego pracodawcę, prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Dlatego kieruje przeciwko niemu prywatny akt oskarżenia
Od kilku już lat słychać o narastającym konflikcie między Krajową Izbą Odwoławczą a Urzędem Zamówień Publicznych. Teraz nabrał on jednak nowego wymiaru. Członkini KIO zdecydowała się skierować do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko prezesowi UZP. Zarzuca mu, że ten zniesławił ją, krytykując jeden z wydanych przez nią wyroków jako sprzeczny z zasadami wykładni prawa unijnego i polskiego.
– Nie widzę innej, poza drogą sądową, szansy na oczyszczenie się z postawionych mi zarzutów – tłumaczy Ewa Sikorska.