Kasację na zasadzie wyjątku może sporządzić aplikant adwokacki. Tak wynika z ustawy o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów (Dz.U. z 2013 r. poz. 829 – dalej ustawa deregulacyjna), która weszła w życie 23 sierpnia 2013 r. I na takim stanowisku stoi również Ministerstwo Sprawiedliwości. Adwokaci łapią się za głowę i pytają: czy ktoś tu zapomniał o ustanowionej w prawie o adwokaturze generalnej zasadzie, że aplikant adwokacki nie może zastępować adwokata przed Sądem Najwyższym?
Całe zamieszanie to efekt deregulacji, która zmieniła art. 77 prawa o adwokaturze (Dz.U. z 2009 r. nr 146, poz. 1188 z późn. zm.). Dodano do niego ust. 5 ustawy o treści: aplikant adwokacki może sporządzać i podpisywać pisma procesowe, z wyłączeniem apelacji, skargi kasacyjnej i skargi konstytucyjnej. W efekcie adwokaci zastanawiają się, czy nieuwzględnienie w katalogu wyłączeń kasacji (w postępowaniu karnym) jako odpowiednika skargi kasacyjnej (w postępowaniu cywilnym) jest zabiegiem celowym czy niechlujstwem ustawodawczym. Większość stawia jednak na to drugie.
– Zdecydowanie jest to wynik niedopracowania przepisu – uważa adwokat Andrzej Siemiński, doradca prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej.