statystyki

Specjalizacja drogą do sukcesu. Koniec uniwersalnych prawików

autor: Ewa Maria Radlińska31.07.2013, 11:03; Aktualizacja: 01.08.2013, 08:34
Prawnik

Prawnikźródło: ShutterStock

Jedyny specjalista w danej dziedzinie nie umrze z głodu. Warto więc postawić na wiedzę i umiejętności nietypowe. Dziś nie celi się ludzi renesansu, którzy znają się na wszystkim, ale ekspertów w wąskich dziedzinach.

Nic odkrywczego: prawników przybywa dużo szybciej niż pracy dla nich. Adwokatów jest już prawie 13 tysięcy, a radców prawnych ponad 31 tysięcy. Kolejne tysiące zdały egzamin i powiększą te liczby.


Pozostało 97% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (12)

  • nie w tym kraju(2013-07-31 17:26) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli ta osoba (urzędnik) ze średnim wykształceniem wydaje takie decyzje na co dzień w pracy przez 20 lat i się na tej działce prawa zna to jest prawnikiem w tej konkretnej dziedzinie – może być świetnym radcą, osobą zajmującą się profesjonalnie stosowaniem prawa. A ten co skończył budownictwo i jest mgr inż. A wydaję takowe decyzje i zna się świetnie na kpa i prawie budowlanym i jeszcze do tego pracuje w ministerstwie to co? Chyba bliżej mu do prawnika, bo on też jest osobą zajmującą się profesjonalnie stosowaniem prawa, a nie projektantem np. mostów, tak jak było napisane, studia nie tworzą z absolwenta już członka danej grupy zawodowej tylko pomagają wejść w nią. „Osoby pracujące na zmywakach jak najbardziej powinny się tytułować "prawnikiem", czyli lawyer.” To zostawię bez komentarza, każdy opinie wyrobi sobie sam…Jak nazwiemy absolwenta bezpieczeństwa wewnętrznego? – Bezpiecznikiem? I tym kończę rozważana, bo mój czas jest cenny, a każdy pomyśli i wyciągnie wnioski sam jakie uważa za stosowne.

    Odpowiedz
  • asa(2013-07-31 18:46) Zgłoś naruszenie 00

    "Prawnik " to taki skrót administracyjny wpisywany w niektórych dokumentach w rubrykach: zawód, wykształcenie. A w języku potocznym funkcjonują inne określenia dla wykonujących tę profesję jak np. : sędzia, mecenas ..., prokurator, komornik, radca prawny, notariusz, itd. ." Nie w tym kraju" podaje takie przykłady ja np wśród grających role w filmach mówimy : aktor, chociaż wielu nie ma wykształcenia aktorskiego np. grających dzieci, w serialach itd. Tak to u nas jest pokręcone z zawodami. A "polityk" to zawód czy funkcja ? a redaktor, który pisze świetne, czytane artykuły, a brakuje mu wykształcenia w tym kierunku, a ma np. ukończony kierunek - filologia angielska ? Czy z tym "prawnikiem" jest się o co kłócić ?

    Odpowiedz
  • guzik(2013-07-31 22:56) Zgłoś naruszenie 00

    a kto to jest p r a w i k ?

    Odpowiedz
  • in house(2013-08-01 02:41) Zgłoś naruszenie 00

    Korporacyjny system kształcenia prawników - to jakiś denny przeżytek rodem ze średniowiecza. Ktoś, kto twierdzi, że jest w stanie opanować w stopniu nieszkodzącym klientowi kilka dziedzin prawa - jest fantastą, a nie usługodawcą, który ma zapewnić bezpieczeństwo klientowi.
    Specjaliści w jednej dziedzinie mają wątpliwości, a co dopiero mówić o kimś, kto rzekomo zajmuje się kilkoma dziedzinami. Jeżeli ktoś, kto cały czas poświęca na jedną dziedzinę, nie jest w stanie opanować w sposób doskonały, jakiejś dziedziny, to co można powiedzieć o kimś, kto podzielił ten czas na kilka albo kilkanaście przedmiotów.

    Matematyka mówi wprost, że jeżeli ktoś zajmuje się prawem np. upadłościowym - poświęcając mu 100% czasu, siłą rzeczy musi być lepszy niż ktoś, komu prawo upadłościowe zajęło np. 5% czasu.

    Kolejna rzecz to tzw. in house lawyers w firmach i urzędach. To są ludzie, którzy mogą świadczyć rzetelną pomoc prawną. Cały czas poświęcają konkretnym dziedzinom, prawu podatkowemum, ubezpieczeniowemu, pracy, finansowemu, upadłościowemu, budowlanemu itp. Za ich pracą stoi doświadczenie liczone w tysiącach godzin pracy nad przypadkami z ich dziedzin.
    Gdzie tu do nich porównywać nawet aplikantów, którzy mieli kilka godzin kontaktu z określoną dziedziną prawa.
    Kpiną jest, że nasze państwo bez oporu daje wszelkie prawa do reprezentowania klientó ludziom, któzy mieli kilka godzin wykładów, a nie daje ich prawnikom, którzy mają kilka tysięcy godzin praktyki.

    Gdyby nie to, że już od dawna uważam, że w ramach interpretacji powinno się przyjąć zasadę domniemania nieracjonalności prawodawcy, to bym był tą niedorzeczną sytuacją zaskoczony.

    Odpowiedz
  • jojo(2013-08-01 08:27) Zgłoś naruszenie 00

    To odwrotnie niż w sądach gdzie zostały dwa wydziały i sędzia ma się znać na wszystkim.

    Odpowiedz
  • państwo na ubezwłasnowalnia(2013-08-01 08:42) Zgłoś naruszenie 00

    Każdy dorosły, nieubezwłasnowolniony obywatel powinien mieć prawo wyboru takiego pełnomocnika, jakiego sobie chce, również przed sądem.
    No chyba że uznajemy zasadę, że sąd nie zna prawa. Jeśli natomiast iura (jednak) novit kuria, to nie ma żadnych przesłanek za tym, aby ograniczać wolny wybór dorosłego i normalnego człowieka.
    Traktowanie ludzi jak ubezwłasnowolnionych bez podstawy faktycznej to godzenie w ich podstawowe dobra.

    Odpowiedz
  • hary(2013-08-01 10:01) Zgłoś naruszenie 00

    prawnik to mgr prawa ale nie księgowy lub magazynier, dziennikarz sledczy zajmujacy się prawem, z takiego który tytułuje sie prawnikiem bez prawniczego wykształcenia to , prawnik jak z koziej d... trąba. Pytanie co to jest aplikacja : to nic innego jak powtórka kilku przedmiotów, dopiero praktyka w zawodzie to dopiero np. prawnik - sędzia, prawnik - prokurator , a aplikacja adwokacka to nic innego jak noszenie koledze torby z dokumentami bo jest wygodny i praktycznie jako papuga powtarza tego same zdania

    Odpowiedz
  • KOREKTORKU !!!!(2013-08-01 10:02) Zgłoś naruszenie 00

    O kogo chodzi;
    - o prawiczków,
    - czy o prawników???

    Odpowiedz
  • Mecenas(2013-08-04 08:51) Zgłoś naruszenie 00

    "Jeśli natomiast iura (jednak) novit kuria, to nie ma żadnych przesłanek za tym, aby ograniczać wolny wybór dorosłego i normalnego człowieka."

    1. "curia"
    2. Ciekawa teza.
    Uważasz, że sąd będzie wyjaśniał takiemu pełnomocnikowi-laikowi, co powinien zrobić, aby wygrać?
    A temu drugiemu wyjaśni, co zrobić, aby on wygrał?

    No to myśl tak dalej. :D Przegrasz parę spraw, to się nauczysz.

    Ad. hary
    Byłeś na aplikacji? Jeśli tak - jesteś dupa, bo nie potrafisz tego wykorzystać.
    Jeżeli nie - wypadałoby wyjaśnić, że nie kłamiesz, tylko piszesz co Ci się wydaje.

    Odpowiedz
  • kamlot(2013-07-31 14:38) Zgłoś naruszenie 00

    Można mieć wykształcenie prawicze lub ekonomiczne. Nie ma zawodu o nazwie prawnik, jest to nazwa potoczna osoby zajmującej się profesjonalnie stosowaniem prawa.

    Odpowiedz
  • nie w tym kraju(2013-07-31 15:01) Zgłoś naruszenie 00

    Tak, to zgodnie z tym co napisałeś główny księgowy - mgr ekonomii, stosując w banku, prawo o rachunkowości, prawo bankowe itd. profesjonalnie zresztą (20 lat pracy) jest prawnikiem, bo profesjonalnie stosuje prawo, urzędnik w US, który wydaję decyzję w oparciu o ordynację i ustawę np. o VAT, czy urzędnik w ministerstwie, który zajmuje się prawem budowlanym i wydaję decyzję na podstawie kpa i budowlanego mimo, że mają oni mgr administracji też są prawnikami, bo oni także profesjonalnie stosują prawo...wykształcenie ekonomiczne to ekonomia, rachunkowości i finanse, marketing i zarządzanie, logistyka, a wykształcenie prawnicze to prawo i administracja (wpia) to tak dla przypomnienia...

    Odpowiedz
  • nie w tym kraju(2013-07-31 13:54) Zgłoś naruszenie 01

    Ciekawa uwaga: "Mgr prawa to nie prawnik, prawnik to sędzia, prokurator, urzędnik na wysokim szczeblu wydający decyzje administracyjne na podstawie KPA i materialnego, jak ktoś ma mgr prawa i pracuje na zmywaku w UK i ludzie go tam pytają kim jesteś? i co? odpowiada prawnikiem, bo ma mgr prawa nonsens, to samo… jest ktoś strażakiem, policjantem, ale ma mgr prawa np. kupił u prywatnego i co jest prawnikiem czy strażakiem, policjantem?, prawnik to osoba, która się prawem zajmuje na co dzień, w pracy, nie wiem np. sędzia, prokurator, urzędnik wydający decyzję administracyjne, adwokat ci ludzi pracują w prawie, śledzą jego zmiany, orzeczenia, literaturę itd. i to ich nazywamy prawnikami, a nie mgr prawa...prawnikiem jest osoba zajmująca się naukowo lub zawodowo prawem, czyli nawet mgr administracji jest prawnikiem, jak pracuje w zawodzie, to samo tyczy się innych zawodów nie tylko prawników np. ekonomistów, ktoś skończył ekonomię np. kupił w prywatnej szkole i pracuje jako kominiarz i co jest ekonomistą, bo ma mgr ekonomii??? Czy jest kominiarzem? Skończyła dziewczyna pedagogikę i pracuje na winogronach w Holandii i co jest pedagogiem? Ludzie! Odpowiedź nasuwa się sama. Skończenie studiów na danym kierunku nie tworzy z absolwenta już członka zawodu, tylko przybliża do jego zdobycia. I pamiętajcie, żeby być dobrym muzykiem nie trzeba skończyć szkoły muzycznej czy muzykologii, trzeba mieć talent, studia oczywiście tu pomogą, ale jak ktoś jest beztalenciem to i studia nie wiele dadzą, to samo tyczy się prawników, nie trzeba skończyć prawa, żeby być dobrym prawnikiem, może to być administracja, PRAWNIK TO OSOBA PRACUJĄCA Z PRAWEM NA CO DZIEŃ!!!"

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane