W ubiegłym roku z naszych sądów zniknęło 481 akt spraw sądowych (stan na grudzień 2012 r.). To o 108 mniej w porównaniu do stanu na dzień 31 grudnia 2011 r. Najczęściej zdarzało się to w sądach apelacji: poznańskiej (108) oraz gdańskiej (93). Najmniej dokumentów sądowych ginęło lub było niszczonych w apelacji rzeszowskiej i białostockiej – po 6 spraw. Tak wynika z informacji udzielonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości posłowi Krzysztofowi Brejzie (PO) w odpowiedzi na jego interpelację.
Akta spraw sądowych giną na ogół podczas przeprowadzki z jednego sądu do drugiego, w trakcie remontu, a także przewożenia akt z prokuratury do sądu. Zdarza się też, że znikają pojedyncze dokumenty podczas przeglądania ich przez strony lub uczestników postępowania.
– We wszystkich tych sprawach zostały wszczęte procedury odtworzeniowe – zapewnia Wojciech Hajduk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.