Autopromocja

Zarejestrowani lobbyści chcą mieć więcej praw

18 lutego 2013

W brytyjskim parlamencie są 3 tysiące lobbystów, w Waszyngtonie – 12 tysięcy, a w Brukseli – 15 tysięcy. W polskim Sejmie jest ich dziś zaledwie dwudziestu, tych oficjalnych. Prawdziwy lobbing nie odbywa się jednak na korytarzach sejmowych, tylko m.in. w pracach podkomisji, gdzie ci zarejestrowani wstępu nie mają, za to licznie przychodzą tam lobbować różnej maści eksperci.

Spotkać zarejestrowanego lobbystę z charakterystyczną czerwoną plakietką na sejmowych korytarzach to wydarzenie. Z analizy przygotowanej przez kancelarię Sejmu wynika, że przez cały 2012 r. do posłów starało się dotrzeć zaledwie 52 lobbystów reprezentujących 30 zarejestrowanych podmiotów.

Przez cały ubiegły rok lobbyści uczestniczyli tylko w 39 posiedzeniach komisji sejmowych, z czego najczęściej, bo 24 razy, komisji zdrowia. I – co ważne – na obrady komisji wybrało się ledwie 9 osób, które zarejestrowały się w Sejmie jako lobbyści. Głos podczas obrad tych komisji zabrały tylko 3 z nich. Najwięcej lobbingowych działań dotyczyło ochrony środowiska, ochrony zdrowia i prawa farmaceutycznego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png