Przypadki, gdy autor prawa staje się jego beneficjentem, można mnożyć. Zazwyczaj po prostu wykonuje pracę zdobytą dzięki własnej wiedzy. Czasem jednak know-how staje się niebezpiecznie bliski know-how much.

Paweł Skuczyński, prezes fundacji Instytut Etyki Prawniczej, organizacji pozarządowej zajmującej się badaniami z zakresu etyki zawodowej prawników, od razu wie, jak określić to zjawisko: – Revolving door. To problem, który dotyczy różnych grup w szeroko rozumianej służbie publicznej, w tym osób zajmujących stanowiska polityczne, urzędników państwowych oraz osób występujących w roli ekspertów. To część szerszego zjawiska polegającego na przechodzeniu z zatrudnienia na stanowiskach publicznych do sektora prywatnego i odwrotnie. Stąd właśnie nazwa „revolving door”, czyli dosłownie drzwi obrotowe.

Profesor X to Witold Modzelewski. Między 1992 a 1996 r. był wiceministrem finansów. To wtedy opracowywano kształt ustawy o opodatkowaniu towarów i usług, czyli ustawy o VAT. Nie jest najmniejszą nawet tajemnicą, że to właśnie prof. Modzelewski jest odpowiedzialny za to, jak to opodatkowanie wygląda w Polsce. Nie jest tajemnicą, bo Modzelewski po odejściu z ministerstwa założył Instytut Studiów Podatkowych „Modzelewski i Wspólnicy” i jako doradca podatkowy nr 00001 występował i występuje w dziesiątkach sporów podatkowych. Od lat dzierży też miano najlepszego eksperta od VAT, czasami zresztą jego koledzy po fachu mniej lub bardziej zjadliwie komentują: „Nic dziwnego, skoro nikt oprócz niego nie jest w stanie tej ustawy zrozumieć”.

Przełomową reformą jest zaś powstanie nowego systemu ubezpieczeń społecznych. Profesor Marek Góra ze Szkoły Głównej Handlowej, który był jednym ze współautorów koncepcji reformy emerytalnej, w 2009 r. został członkiem rady nadzorczej jednego z towarzystw emerytalnych – ING. Ewa Lewicka-Banaszak, która w latach 1997–2001 była sekretarzem stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Socjalnej i była także pełnomocnikiem rządu ds. reformy zabezpieczenia społecznego, tuż po odejściu z polityki w 2002 r. została prezesem Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. Krzysztof Pater zaś, który w latach 1996–1997 był radcą ministra w Ministerstwie Skarbu Państwa, gdzie odpowiadał za monitoring i przygotowywanie rozwiązań sprzyjających rozwojowi instytucji typu funduszowego na rynku polskim, w tym za koncepcję funduszy emerytalnych, tuż po wejściu tej reformy w życie został wiceprezesem zarządu Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego PKO/Handlowy.

Szerokie polskie drzwi

Lobbing – ten termin znają w Polsce wszyscy. Lobbyści mają swój rejestr i ustawę dokładnie opisującą zasady działania. O revolving door słyszał mało który prawnik z doświadczeniem legislacyjnym. A jak podkreśla Skuczyński, to zjawisko równie poważne: – Przede wszystkim naraża na realny konflikt interesów, gdy działanie w interesie publicznym jest nie do pogodzenia z zobowiązaniami lub jedynie spodziewanymi korzyściami danego polityka, urzędnika lub eksperta. Szczególnie naganne jest oczywiście prowadzenie jakichkolwiek rozmów dotyczących późniejszej współpracy czy świadome przyjmowanie rozwiązań faworyzujących jakiś podmiot lub grupę podmiotów – mówi prawnik i dodaje: – Takie sytuacje mogą być jednak bardzo trudne do zidentyfikowania. Jednak nawet jeśli taki realny konflikt nie występuje, nie oznacza to, że nie istnieją żadne znaki zapytania. Przejście z sektora publicznego do sektora prywatnego może podważać zaufanie obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, a z punktu widzenia etyki służby publicznej jest ono jedną z podstawowych wartości – opowiada ekspert. Jak podkreśla Skuczyński, nie zna w Polsce żadnego przypadku otwartego wystąpienia środowiska prawniczego z negatywną oceną tego typu zachowań. – W różnego rodzaju dyskusjach da się jednak usłyszeć opinie sceptyczne wobec łączenia ról na styku działalności prywatnej i publicznej.

– Profesor Modzelewski i twórcy reformy OFE to dwa najbardziej znane u nas przypadki, gdy stworzenie pewnego ładu prawnego przełożyło się dosyć szybko i wyraźnie na status zawodowy i majątkowych autorów czy współautorów tego prawa – mówi DGP mecenas Andrzej Kurkiewicz, który przez kilkanaście lat pracował jako prawnik specjalizujący się w pracach legislacyjnych najpierw w Urzędzie Rady Ministrów, a potem w Biurze Analiz Sejmowych. – To też dwa przykłady budzące najwięcej emocji. Trzeba zwrócić uwagę na ich jeden ważny i wspólny element: w obu przypadkach autorzy prawa pełnili na tyle wysokie stanowiska – sekretarzy czy podsekretarzy w ministerstwach – że byli de facto politykami. To bardzo ważny element w tym zagadnieniu. Przy opracowywaniu prawa z jednej strony mamy prawników, legalistów specjalizujących się w formalnym jego kształcie, a z drugiej właśnie tych ekspertów, którzy odpowiadają za treść i konkretne rozwiązania. I oni zazwyczaj muszą mieć oparcie polityczne – tłumaczy dr Kurkiewicz. Sam od blisko dwóch lat prowadzi pierwszą w Polsce kancelarię adwokacką świadczącą usługi doradcze w zakresie tworzenia prawa i dodaje, że podobne kontrowersje jak w przypadku Modzelewskiego, Góry i Lewickiej-Banaszak pojawiają się dosyć często, choć rzadko są aż tak spektakularne. – Osobiście w ocenie przypadku prof. Modzelewskiego nie byłbym bardzo krytyczny. Po pierwsze pod jego przewodnictwem tylko dostosowano polski system prawny do wymogów rynkowych, po drugie dzisiejsza ustawa o VAT po dziesiątkach nowelizacji ma naprawdę niewiele wspólnego z ustawą, jaka wyszła spod jego ręki. Dużo więcej wątpliwości budzi sprawa twórców reformy OFE – dodaje prawnik.

Profesor Marek Góra, który od lat występuje jako obrońca obecnego systemu emerytalnego, dwa lata temu z powodu swojej pracy dla ING znalazł się pod pręgierzem, atakowany przez krytyków tego systemu. Tłumaczył się jednak wtedy, że przez 10 lat nie godził się na jakiekolwiek powiązanie z towarzystwami emerytalnymi i dopiero po tym czasie, będąc przekonanym, że system jest już stabilny, zgodził się zostać niezależnym członkiem rady nadzorczej. – Nie mam żadnych zobowiązań, a jestem pytany o radę. Zarówno przed zasiadaniem w radzie, jak i teraz mówię to samo. Jeśli ktoś znajdzie różnice, niech o tym powie – tłumaczył. Działalność prof. Modzelewskiego z drobnymi przytykami spotyka się od lat. Nawet prawicowi publicyści – choć Modzelewski ostatnio jako ekspert jest bliski PiS – nie szczędzili mu za to złośliwości. „Pamiętam publiczne wystąpienie Modzelewskiego, który protestował przeciw upraszczaniu systemu podatkowego, zachwycając się pięknem jego złożoności – nie żartuję. Dziś protestuje on przeciw jego komplikacji” – pisał już kilka lat temu Bronisław Wildstein, a Igor Janke już pod koniec ostatniego roku przypominał „najpierw – za rządów SLD – stworzył skomplikowaną ustawę o VAT, a potem założył firmę, która żyła z tłumaczenia przepisów tej ustawy. Do jego etycznej postawy pewnie można by mieć wątpliwości, natomiast do jego kompetencji na pewno nie”. Mocniejsza krytyka spłynęła na Modzelewskiego dopiero gdy jesienią ubiegłego roku okazało się, że na zlecenie zarówno Ruchu Palikota, jak i PiS jego kancelaria przygotowywała projekty ustaw porządkujących system VAT.

Jedne drzwi się zamykają, inne otwierają

Urzędników, polityków i prawników przechodzących przez obrotowe drzwi jest w Polsce znacznie więcej. Oto kilka przykładów, które przepytani przez nas prawnicy wymieniali w pierwszej kolejności.

Anna Streżyńska do końca 2011 r. była prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej, w którym miała ogromny wpływ na kształt ustawy szerokopasmowej. Chodzi o megaustawę, która powstała, by wesprzeć rozwój społeczeństwa informacyjnego poprzez stworzenie możliwości rozbudowy internetu szerokopasmowego. Po zakończonej kadencji w UKE Streżyńska założyła własną firmę Centrum Doradztwa Strategicznego i została przewodniczącą Wielkopolskiej Sieci Szerokopasmowej, czyli spółki, która rozbudowuje internet na podstawie megaustawy.

Mecenas Jerzy Baehr z kancelarii Wierciński Kwieciński Baehr jako ekspert współpracował przy tworzeniu prawa energetycznego, ustawy dotyczącej obowiązkowych zapasów ropy i gazu, ustawy specjalnej o budowie terminalu LNG czy pakietu ustaw nuklearnych. Równocześnie jego kancelaria i on sam doradzał oraz był przedstawicielem firm żywo zainteresowanych tymi właśnie zagadnieniami: PGNiG, EdF czy Tauron.