5 października 2012 r. minister sprawiedliwości podpisał dwa rozporządzenia dotyczące likwidacji 79 sądów rejonowych. Pierwsze – w sprawie zniesienia niektórych sądów rejonowych – uchyla rozporządzenie z października 2002 r., w którym tworzono sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne (poprzez odesłanie do poprzednio obowiązującego aktu).

Drugie dotyczy ustalenia siedzib i właściwości sądów apelacyjnych, okręgowych oraz rejonowych. W nim jednak nie znalazła się informacja, że prócz określenia właściwości sądów również się je tworzy.

Rezultat braku takiego zapisu zdaniem sędziów jest zatrważający – z początkiem nowego roku formalnie nie będzie w Polsce żadnego sądu. Uchylona bowiem zostanie podstawa prawna ich istnienia.

– Opisana sytuacja to wypadkowa niekompetencji urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości, Rządowego Centrum Legislacji oraz lekceważenia krytycznych głosów sędziów, dziesiątek środowisk przeciwko reformie polegającej na zniesieniu sądów – uważa sędzia Rafał Puchalski, wiceprezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Ministerstwo jednak uspokaja, że rozporządzenie tworzące sądy już się „skonsumowało”.

– Samo uchylenie tego rozporządzenia nie prowadzi do likwidacji wszystkich sądów – zostały one już raz utworzone i nie muszą być ponownie kreowane na nowo (rozporządzenie w sprawie tworzenia i znoszenia sądów ma bowiem charakter konstytutywny).

Stąd materia dla kolejnego rozporządzenia to jedynie utworzenie ewentualnych nowych lub zniesienie istniejących sądów rejonowych – wyjaśnia dr hab. Michał Królikowski, wiceminister sprawiedliwości. Jego stanowisko jest zresztą zbieżne z opinią Rządowego Centrum Legislacji.

Sędzia Puchalski pozostaje jednak nieprzekonany:

– Sądy zgodnie z ustawą tworzy minister sprawiedliwości w drodze rozporządzenia – co prowadzi do prostego wniosku, że uchylenie takiego rozporządzenia powoduje ich likwidację.

Zresztą przez wiele lat przy ustalaniu nowych obszarów właściwości i siedzib sądów zawsze odnoszono się do rozporządzenia dotyczącego ich utworzenia – argumentuje.

Przypomina też, że tak było nawet w pierwszej, czerwcowej wersji aktu znoszącego sądy. Po poprawkach jednak odniesienia zniknęły.