Autopromocja

Stępień: Mamy sądy niezależne i te mniej niezależne

Jerzy Stępień
Jerzy StępieńDGP / Wojtek Górski
3 grudnia 2012

Nie zwykle trafna jest uwaga wypowiedziano ostatnio publicznie, że w naszym systemie mamy do czynienia z sądami całkowicie niezależnymi i... mniej niezależnymi. Te pierwsze to Sąd Najwyższy i sądownictwo administracyjne, nie wspominając już Trybunale Konstytucyjnym. Niestety, nie da się tego powiedzieć o sądach powszechnych.

 Tu pępowina wiążąca je z rządem, tak jak w minionym, zapominanym zbyt często ustroju, nigdy nie została przecięta, choć władza sądownicza powinna być nie tylko niezależna, lecz także odrębna (art. 173 konstytucji).

Dowodem na to są jednak nie tylko rozwiązania instytucjonalne, które powodują, że minister sprawiedliwości kontroluje w pełni finanse sądów, podejmuje wiele decyzji kadrowych i nadzorczych wobec sędziów, co od biedy i tylko w pewnym zakresie można tłumaczyć zasadą równoważenia się władz (art. 10 konstytucji), choć nigdzie nie jest powiedziane, że obecny stan rzeczy jest zadowalający i musi trwać wiecznie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.