Sądownictwo: Nawet 35 tys. trwających procesów trzeba będzie zacząć od nowa

19.11.2012, 08:00; Aktualizacja: 19.11.2012, 14:40
Wymiar sprawiedliwości

Wymiar sprawiedliwościźródło: ShutterStock

Przygotowana przez resort sprawiedliwości reforma na mapie administracyjnej sądownictwa może spowodować, że 35 tys. trwających procesów trzeba będzie zacząć od nowa - donosi "Rzeczpospolita".

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (15)

  • zdesperowany(2012-11-20 17:10) Zgłoś naruszenie 00

    a jak fizycznie w styczniu zrobić sprawozdania (wymagane przez MS), wprowadzić je do systemu kilkakrotnie, pracować na bieżąco, obsługiwać sale i np na początek stycznia przepisać kilkaset spraw do wersji papierowej i komputerowej. Może ktoś tam na górze znajdzie złoty środek, bo my pracownicy z wyższym wykształceniem zarabiający grosze w porównaniu do Sędziów, wykonujący czarną robotę , bez możliwości pomyłki (za najmniejszą robi się tam takie bury, że hej), już nie mamy pomysłu. My tez mamy rodziny , my też chcemy godnie żyć.

    Odpowiedz
  • bubuś(2012-11-20 07:52) Zgłoś naruszenie 00

    Gdyby komuś się chciało poczytać merytoryczną argumentację :
    http://emeswatch.blogspot.com/2012/11/o-procesach-do-powtorki-czyli-troche-o_19.html

    Odpowiedz
  • jorry123(2012-11-19 20:08) Zgłoś naruszenie 00

    tak naprawdę reformę sądownictwa pan minister powinien zacząć od rozwiązania ministerstwa sprawiedliwości, jako instytucji wyjątkowo szkodliwej, działającej przeciwko Państwu Polskiemu i wbrew jego interesom, jako instytucję, która jedynie generuje coraz wyższe koszty funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, wprowadza regulacje (jak chociażby nagrywania rozpraw), które są niczym innym jak humbukiem, który będzie kosztował miliony a nie przyniesie żadnych, ale to najmniejszych korzyści...
    więc panie ministrze do dzieła, może się pan jeszcze pozytywnie zasłużyć.

    Odpowiedz
  • pixel of reality(2012-11-19 20:03) Zgłoś naruszenie 00

    @pyta.pl
    na jak to kto? Jasne, że Królikowski. Przecież Dąbrowski to tylko jakiś tam sędzia. MS wyda okólnik - pewnie na tym samym powielaczu co podobne okólniki były drukowane za PRL i wszystko będzie jasne. Jak śmiesz dyskutować z jedynie słuszną linią Partii !
    A jak jakiś sędzia z likwidowanego sądu będzie podskakiwał to się go deleguje do sądu "macierzystego" i zwróci mu delegację po cenie busa, albo i wcale.

    Odpowiedz
  • Fałszywa teza tytułem artykułu?(2012-11-19 16:20) Zgłoś naruszenie 00

    Tytuł tego artykułu jest fałszywą tezą, a co najmniej tezą wątpliwą. Trąci to propagandą, którą GP uprawia od pewnego czasu, i która jaskrawie widoczna jest właśnie w tytułach artykułów.
    Fe, nieładnie.
    Co gorsza, dla GP publikowanie takich treści to działania samobójcze, bo godzące w wiarygodność GP.

    Odpowiedz
  • pyta.pl(2012-11-19 15:23) Zgłoś naruszenie 00

    Kto ma rację ? I Prezes Sądu Najwyższego czy Pan Królikowski.

    Odpowiedz
  • Barnaba(2012-11-19 14:09) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem ciekaw czy pan Królikowski jest świadomy bredni, które wypowiada. Bo nie wierzę, że człowiek, któremu brak połączeń nerwowych między korą mózgową a aparatem mowy mógł zajść tak daleko i zostać wiceministrem.

    Odpowiedz
  • ASD(2012-11-19 13:25) Zgłoś naruszenie 00

    do SSO Wydział PiU:

    Ogólnie do nagrywania nic nie mam, ale obligatoryjne nagranie powinno rozstrzygać w przypadkach sprostowań protokołów, a forma protokołu winna zostać w starym kształcie (tj. nagranie sobie, ale co do zasady protokół jest pisemny).

    Z perspektywy "drugiej strony stołu" to nagrywanie jest dramatem. Celem przeanalizowania dokładnego protokołu rozprawy 1,5 godzin spędziłem za pierwszym razem 4,5 godziny, a mówię nie o spisaniu, tylko o analizie pod kątem kolejnego pisma w sprawie. Dramat

    Odpowiedz
  • SSO Wydział PiU(2012-11-19 13:12) Zgłoś naruszenie 00

    Niech lepiej PO zostawi sądy w spokoju i nie przeprowadza żadnych reform, bo tylko osuje to obraz sądownictwa.

    Nagrywanie rozpraw to po prostu katastrofa. Na wokandzie miałam średnio 12 spraw, a teraz wyznaczam góra 7. Tak właśnie nagruwanie przyśpieszyło rozprawy. O rozpatrywaniu apelacji już nie wpsominam, bo to dramat.

    Odpowiedz
  • wezyr(2012-11-19 11:26) Zgłoś naruszenie 00

    panie wiceministrze a artykuł 439 kpk to nie przyjął sie w MS ? To nie Pan będzie decydował ale sądy odwoławcze, które mogą uznać, że sąd jednak ma znaczenie.

    Odpowiedz
  • nauczyciel prawa(2012-11-19 11:00) Zgłoś naruszenie 00

    Panu Ministrowi KRÓLIKOWSKIEMU przypominam elementarz : sentencja każdego wyroku brzmi : SĄD REJONOWY W ... W SKŁADZIE...

    Odpowiedz
  • bardziej zaufany(2012-11-19 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    Tak - pan Krzysztof odchodzi z MS.

    Odpowiedz
  • zaufany(2012-11-19 09:48) Zgłoś naruszenie 00

    3. Nie, to nie on.

    Odpowiedz
  • He - Man(2012-11-19 09:41) Zgłoś naruszenie 00

    Czy mowa o Krzysiu P ?

    Odpowiedz
  • H.P.(2012-11-19 08:55) Zgłoś naruszenie 00

    „ANNUNTIO VOBIS GAUDIUM MAGNUM” –Jak donoszą ministerialne źródła (informacja rozesłana po sądach) urzędnik, który od lat nie sądzi, a w MS zajmował się tabelkami i analizami, a także był pomysłodawcą likwidacji małych sądów, został zdymisjonowany z funkcji zastępcy dyrektora (teraz jest chyba głównym specjalistą) i odwołany z ministerstwa za 3 miesięcznym uprzedzeniem (czyli wraca do sądu po 3 miesiącach). AMEN !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane