Nie można narzucać współwłaścicielowi przyjęcia na własność nieruchomości, której nie chce - takie jest zdanie Sądu Najwyższego.
Tomasz G., będąc w trakcie rozwodu z Anastazją G., złożył wniosek o podział majątku wspólnego. W jego skład wchodziła zabudowana nieruchomość w Pustkowie, udział w wieczystym użytkowaniu nieruchomości znajdującej się w Koszalinie oraz spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu użytkowego w Szczecinie.
Tomasz G. chciał zatrzymać nieruchomość w Pustkowie. Jednak żona zażądała jej podziału. Największy spór dotyczył zaś lokalu użytkowego w Koszalinie. Żadne z nich nie chciało go wziąć.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.