To sedno zmian zawartych w projekcie założeń nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, przyjętym w piątek przez Komitet Stały Rady Ministrów.

– Idziemy o krok dalej. Proponujemy rozszerzenie rozwiązań, które sprawdziły się w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Chcemy je zastosować także w zwykłym procesie cywilnym. Ale elektroniczna droga porozumiewania się będzie miała charakter fakultatywny. Strona, jej organ, przedstawiciel ustawowy lub pełnomocnik będzie mógł wybrać tę drogę wnoszenia pism procesowych lub z niej zrezygnować – mówi prof. Jacek Gołaczyński, wiceminister sprawiedliwości.

Sprawa będzie toczyła się wyłącznie ścieżką elektroniczną, pod warunkiem że obie strony zdecydują się na taką formę korespondencji. Natomiast gdy jedna ze stron nie wyrazi na to zgody, proces będzie miał charakter mieszany: papierowo-elektroniczny.

Świat ruszył do przodu, a postępowanie cywilne wciąż stoi w miejscu

– Bez wątpienia kwestia informatyzacji procesu ma kluczowe znaczenie. Świat ruszył do przodu, a postępowanie cywilne wciąż stoi w miejscu. Informatyzacja tego procesu to krok w dobrym kierunku i szansa na przyspieszenie procesów. Ale trzeba pamiętać o konieczności zagwarantowania wszelkich dotychczasowych praw stronom postępowania – podkreśla Barbara Grabowska, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

– Komunikacja będzie odbywała się za pomocą sytemu teleinformatycznego. Pisma będą wnoszone drogą elektroniczną. Trzeba je będzie podpisywać podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy kwalifikowanego certyfikatu lub podpisem elektronicznym potwierdzonym profilem zaufanym e-PUAP – precyzuje wiceminister Gołaczyński.

Pierwsze pismo procesowe wnoszone tą drogą będzie musiało zawierać dane pozwalające na identyfikację strony (numer PESEL, KRS, NIP albo inny identyfikator). Tylko w przypadku pism składanych w elektronicznym postępowaniu upominawczym dopuszczalne będzie posłużenie się podpisem elektronicznym nadawanym w systemie teleinformatycznym obsługującym to postępowanie.

Jeżeli pełnomocnicy obu stron będą korzystali z elektronicznych doręczeń, to umieszczenie pisma procesowego w systemie teleinformatycznym obsługującym postępowanie sądowe będzie równoznaczne z dopełnieniem obowiązku doręczenia odpisu pisma pełnomocnikowi strony przeciwnej.

– Efekt doręczenia nastąpi w chwili potwierdzenia odbioru, czyli wejścia na konto użytkownika. Natomiast w razie braku tego potwierdzenia, z upływem czternastu dni od daty umieszczenia pisma w systemie teleinformatycznym – tłumaczy wiceminister Gołaczyński.

W pozostałych przypadkach będą sporządzane wydruki tych pism, doręczane następnie pozostałym stronom.

Elektroniczne doręczenia staną się zasadą dla wszystkich tych, którzy wybrali drogę elektroniczną w zakresie składania pism procesowych. Wybór będzie dokonywany w piśmie procesowym składanym za pośrednictwem systemu teleinformatycznego obsługującego postępowania sądowe. Rezygnacja z wnoszenia pism drogą elektroniczną będzie oznaczać automatycznie także rezygnację z doręczeń tą drogą.

Etap legislacyjny
Projekt skierowany na Radę Ministrów