Korespondencja sądowa nie musi za każdym razem wiązać się z papierowym potwierdzeniem odbioru i podpisem adresata. Do informowania mogą służyć też systemy informatyczne.
Jeden ze współwłaścicieli blisko 2-hektarowej działki budowlanej założył księgę wieczystą. Chociaż powinni zostać o tym powiadomieni pozostali współwłaściciele, to w aktach sądowych znalazły się ich błędne adresy.
– Nie mogłam skorzystać z prawa do wniesienia sprostowań, bo po dwukrotnym awizowaniu pisma sąd uznał, że zostało mi ono doręczone - skarży się czytelniczka z Warszawy. Problem z odebraniem urzędowej korespondencji ma też jeden z mieszkańców Łodzi. Przebywający w Wielkiej Brytanii brat zostawił mu pisemne pełnomocnictwo do odebrania korespondencji. Poczta nie chce go jednak uznać.