Sprzedającym wpłaciła 20 tys. zł zadatku i wystąpiła do banku o kredyt. Była zdumiona, gdy dowiedziała się, że nie otrzyma go, bowiem figuruje w biurze informacji gospodarczej jako dłużnik z kwotą 5 tys. zł.

Dług wpisało biuro pośrednictwa finansowego, w którym pożyczyła pieniądze i wobec którego dawno uregulowała całe zadłużenie. Sprzedający mieszkanie stwierdzili, że do zawarcia umowy nie doszło z winy pani Anny, i zapowiedzieli, że zachowują otrzymany zadatek.

– Przecież spłaciłam dług – żali się pani Anna. – Czy mogę domagać się od biura, w którym pożyczyłam pieniądze, odszkodowania za straty, jakie poniosłam? – zastanawia się nasza czytelniczka.

W przypadku pani Anny wierzyciel nie wywiązał się z ustawowego obowiązku zgłoszenia do BIG faktu całkowitej spłaty długu i żądania usunięcia informacji gospodarczych dotyczących zobowiązania. Gdyby tak się stało, BIG najpóźniej po siedmiu dniach od otrzymania wniosku wierzyciela dokonałoby aktualizacji informacji o zadłużeniu i pani Anna nie miałaby żadnych kłopotów z uzyskaniem kredytu w banku.

Kiedy można wpisać dług do BIG?
Wierzyciel może przekazać do biura informacje gospodarcze o zobowiązaniu dłużnika będącego konsumentem jedynie w wypadku, gdy są spełnione łącznie następujące warunki:
1. zobowiązanie powstało z określonym stosunkiem prawnym, zwłaszcza z tytułu umowy o kredyt konsumencki, umowy na dostawę gazu, wywozu nieczystości, świadczenia usług telekomunikacyjnych;
2. łączna kwota wymagalnych zobowiązań dłużnika wobec wierzyciela wynosi co najmniej 200 złotych oraz są one wymagalne od co najmniej 60 dni;
3. upłynął co najmniej miesiąc od wysłania przez wierzyciela listem poleconym albo doręczenia dłużnikowi do rąk własnych wezwania do zapłaty zawierającego ostrzeżenie o zamiarze przekazania danych do biura, z podaniem firmy i adresu siedziby tego biura.

Ponieważ jednak informacja o zadłużeniu wciąż widnieje w BIG, czytelniczka powinna wystąpić w wnioskiem do wierzyciela o jej usunięcie. Na wniosek dłużnika wierzyciel, który przekazał informacje gospodarcze do biura, ma także obowiązek poinformować podmiot (np. bank), który otrzymał informacje gospodarcze od biura, o usunięciu danych dłużnika.

Pani Anna może także domagać się od wierzyciela odszkodowania za utracony zadatek na skutek braku usunięcia w terminie długu z BIG. Ponadto wierzycielowi, który nie zgłosi do biura informacji gospodarczej faktu całkowitej spłaty, wygaśnięcia lub nieistnienia długu, grozi kara grzywny. Grzywna grozi także wierzycielowi, który przekazał do BIG nieprawdziwe informacje.

– Jeśli wierzyciel przekazuje nieprawdziwe informacje do BIG, zgodnie z ustawą o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych podlega grzywnie do 30 tys. zł – mówi Lidia Roman, dyrektor departamentu PR i komunikacji wewnętrznej Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor.

Dodaje, że takie działanie nosi znamiona przestępstwa i o tym fakcie dłużnik powinien poinformować organy ścigania (policję, prokuraturę).

– Może również żądać odszkodowania na podstawie prawa cywilnego, o naruszenie dóbr osobistych – podkreśla Lidia Roman.

Nasza czytelniczka zapewne uniknęłaby kłopotów, gdyby sprawdziła informacje zamieszczone w BIG. Każdy ma do nich dostęp. Dla dłużników będących konsumentami (jak pani Anna) jest on raz na pół roku bezpłatny. Jeżeli chcemy zaglądać do niego częściej, musimy wnieść opłatę, nie większą jednak niż 0,5 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Podstawa prawna
Art. 14, 23, 29–31, art. 47, 48 ustawy z 9 kwietnia 2010 r. o udostępnieniu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (Dz.U. nr 81, poz. 530 z późn. zm.).