Osoby, o których informacje zgromadzili pracownicy Najwyższej Izby Kontroli, nie mogą żądać ich usunięcia lub sprostowania. To niezgodne z konstytucją – twierdzi prokurator generalny.
Informacje o pochodzeniu etnicznym, rasowym, wyznaniu czy też nałogach lub życiu seksualnym – to przykłady danych sensytywnych (wrażliwych), które mogą być zbierane i przetwarzane przez pracowników NIK. Andrzej Seremet, prokurator generalny (PG), uznał, że uprawnienia urzędników w tym zakresie są zbyt szerokie i naruszają ustawę zasadniczą.

Uprawnienia na wyrost