Osoby, o których informacje zgromadzili pracownicy Najwyższej Izby Kontroli, nie mogą żądać ich usunięcia lub sprostowania. To niezgodne z konstytucją – twierdzi prokurator generalny.
Informacje o pochodzeniu etnicznym, rasowym, wyznaniu czy też nałogach lub życiu seksualnym – to przykłady danych sensytywnych (wrażliwych), które mogą być zbierane i przetwarzane przez pracowników NIK. Andrzej Seremet, prokurator generalny (PG), uznał, że uprawnienia urzędników w tym zakresie są zbyt szerokie i naruszają ustawę zasadniczą.
Uprawnienia na wyrost
Dlatego zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego art. 29 ust. 1 pkt 2 lit. i ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 82), zgodnie z którym upoważnieni przedstawiciele izby mają prawo do przetwarzania danych osobowych, w tym danych wrażliwych. Mogą to robić, przeprowadzając w danej jednostce postępowanie kontrolne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.