Nowy kodeks etyki przyjęła we wrześniu Krajowa Rada Prokuratury (KRP). Zastąpił on dotychczasowe regulacje, wprowadzając jednocześnie wiele dodatkowych obostrzeń dla śledczych. Część z nich spotkała się z ostrą krytyką środowisk prokuratorskich, czego wyrazem jest uchwała „Ad Vocem” z minionej soboty. Stowarzyszenie nie wyklucza nawet zwrócenia się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o uznanie nowego zbioru zasad etyki za niezgodny z ustawą zasadniczą, jeśli KRP nie zmieni ustanowionych miesiąc temu zasad.

Prokuratorzy przekonują bowiem, że dokument w obecnym kształcie narusza konstytucyjne prawa do wolności słowa i udziału w życiu publicznym, które przysługują każdemu obywatelowi Polski, w tym również śledczym. Stowarzyszenie zwraca także uwagę na wiele nieprecyzyjnych postanowień. O które z nich konkretnie chodzi?

Między innymi o zakaz demonstrowania przez prokuratorów poglądów politycznych, w tym promowania działalności politycznej innych osób oraz o nakaz „rozważnego korzystania” z wolności słowa. Wzburzenie środowiska wywołuje również to, że śledczy bez upoważnienia nie mogą wypowiadać się na temat toczących się postępowań ani publicznie dyskredytować sędziów lub przedstawicieli innych organów.

„Ad Vocem” ostrzega również, że zapis ustanawiający dla śledczych zakaz świadczenia usług prawniczych uderza szczególnie w oferowaną dotąd przez prokuratorów bezpłatną pomoc prawną dla pokrzywdzonych. Stowarzyszenie niepokoi sytuacja objęcia surowymi obostrzeniami także prokuratorów w stanie spoczynku, którzy nie wykonują przecież czynności zawodowych.