Obligacje ING

Na początku kryzysu Holandia przyznała pomoc grupie ING, zarządzającej aktywami 85 milionów klientów w ponad 40 krajach. Miała ona na w celu zaradzenie poważnym zaburzeniem w gospodarce państwa.

Holandia subskrybowała emisję nieuprawnionych do głosu ani do dywidendy papierów hybrydowych (są to obligacje zamienne, które prócz tego, że są papierami dłużnymi, obejmują prawo do zamiany na udziały, czyli są instrumentami łączącymi cechy obligacji i opcji). Papiery te podwyższały kapitał zakładowy ING.

Początkowe warunki spłaty i wykupu zostały jednak zmienione tak, że cała operacja miała dawać państwu holenderskiemu minimalną wewnętrzną stopę zwrotu na poziomie 15 procent.

I chociaż Komisja Europejska pierwotnie uznała, że papiery, które miały dokapitalizować ING, mogą zainteresować prywatnych inwestorów, to jednak ostatecznie stwierdziła, że zmiana warunków spłaty jest niezgodna z zasadami, jakie muszą panować na wspólnym rynku. Aneks do umowy stanowi bowiem dodatkową pomoc rzędu 2 mld euro.

Potrzebne porównanie

Holandia i jej bank centralny zakwestionowały tę decyzję i wniosły skargę do Sądu Unii Europejskiej.

Ten orzekł, że Komisja nie może ograniczać się do stwierdzenia, że zmiana warunków umowy państwa z beneficjentem stanowi dodatkową pomoc, a także, że prowadzi to do utraty zysków przez państwo udzielające pomocy. 

Konieczne jest zdaniem sądu porównanie pierwotnej umowy ze zmienioną i ocena, czy warunki emisji pomocowych papierów odpowiadają temu, czego może oczekiwać rozsądnie nastawiony inwestor prywatny.

Dlatego sąd UE uchylił decyzję Komisji w tej części, w jakiej orzekła o dodatkowej pomocy Holandii dla ING.

Wyrok w sprawach połączonych T-29/10 Niderlandy przeciwko Komisji i T-33/10 ING Groep NV przeciwko Komisji