W bezpośredniej bliskości lotniska nie można budować szkół, żłobków, przedszkoli, przychodni zdrowia itp. , dlatego można się domagać rekompensaty z tytułu utraty wartości nieruchomości.

Można też dochodzić zwrotu kosztów wykonania izolacji akustycznej budynku (wymiany okien, drzwi, remontu elewacji czy dachu).

– 15 marca zaplanowaliśmy spotkanie z mieszkańcami na temat procedur ubiegania się o rekompensaty – mówi Bartosz Grochal z biura OOU Portu Lotniczego Poznań-Ławica.

48 pozwów w Krakowie

Przedstawiciele portu zapewniają, że mają zabezpieczone środki na wypłatę odszkodowań. Jak duża jest to pula, tego port nie ujawnia. Według ekspertów koszty mogą być ogromne.

– Według naszych szacunków potencjał odszkodowawczy obszaru to 1,5 – 2 mld zł. – szacuje Jacek Danielewski z firmy DB Audytor zajmującej się akustyką w nieruchomościach.

Dodaje, że wszyscy mówią o budynkach mieszkalnych, ale w strefie mieszczą się dwie szkoły, biura, hotele i konsulat Federacji Rosyjskiej. Obowiązują w nich dopuszczalne limity hałasu. Jeśli są przekroczone, należy się odszkodowanie.

Na złożenie dokumentów o odszkodowania mieszkańcy mają dwa lata. Doświadczenia innych miast, w których wprowadzono OOU wokół lotnisk, pokazują, że nie należy się spodziewać zalewu wniosków. OOU wokół krakowskich Balic obowiązuje od 2009 r. Do lipca 2011 r. mieszkańcy mogli występować z roszczeniami. Na wspomnianym obszarze mieszka 1,2 tys. osób, ale w sądach jest tylko 48 pozwów (łącznie o wypłatę kilkunastu milionów złotych).

– Nie uchylamy się od wypłat, mamy zarezerwowane na ten cel pieniądze. Sprawy są w sądach, gdyż nie mogliśmy wypłacać odszkodowań z tytułu utraty wartości nieruchomości, bo brakowało ich wycen, lub za wykonanie zabezpieczeń antyhałasowych, gdy nie były załączone faktury – tłumaczy Urszula Podraza z Kraków Airport.