Nowe wymagania przewiduje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) NR 1071/2009 z 21 października 2009 r., ustanawiające wspólne zasady dotyczące warunków wykonywania zawodu przewoźnika drogowego i uchylające dyrektywę Rady 96/26/WE, które weszło w życie 4 grudnia br. Od wczoraj obowiązują także inne rozporządzenia, które obejmują swymi przepisami branżę transportową – WE nr 1072/2009 i WE nr 1073. Zmiany nie oznaczają jednak, jak obawiali się niektórzy, że przedsiębiorcy będą musieli uzyskać nowe licencje.

– Licencje na krajowy oraz międzynarodowy transport drogowy nadal są ważne. Przedsiębiorcy, którzy je uzyskali, spełniają warunki do wykonywania zawodu przewoźnika drogowego – mówi Maciej Wroński, dyrektor Biura Prawnego w Ogólnopolskim Związku Pracodawców Transportu Drogowego.

Dobrą reputację łatwiej stracić

Nowe przepisy zmieniają jednak wymagania co do dobrej reputacji, którą muszą się cieszyć przewoźnicy. Co prawda dobra reputacja była wymagana już wcześniej, jednak zgodnie z rozporządzeniem utraci ją przedsiębiorca, który zostanie skazany nie tylko za przestępstwo, ale także za poważne naruszenia przepisów dotyczących prawa handlowego, upadłościowego, dotyczącego handlu ludźmi lub narkotykami czy prawa pracy. Podobnie jest w przypadku poważnego naruszenia przepisów ruchu drogowego. Także kary administracyjne lub sprawy związane z wykroczeniami, jeśli trafią do sądu, mogą skutkować utratą dobrej reputacji.

– Nałożenie kary administracyjnej nie powinno powodować automatycznie utraty dobrej reputacji. Przepisy unijne stanowią bowiem, iż w takim przypadku koniecznym będzie ustalenie, czy utrata dobrej reputacji nie stanowiłaby nieproporcjonalnej reakcji w stosunku do naruszenia – zastrzega jednak Maciej Wroński.

Certyfikat kompetencji mniej fikcyjny

Przepisy prawa transportowego wymagają, by przedsiębiorca posiadał certyfikat kompetencji zawodowych, jeżeli chce prowadzić działalność przewozową. Może jednak zamiast tego zatrudnić (także na umowę zlecenie) osobę, która ma taki certyfikat, i wskazać ją jako zarządzającego transportem w firmie. Z tym że, zgodnie z nowymi przepisami, osoba zarządzająca transportem może kierować operacjami transportowymi w nie więcej niż czterech różnych przedsiębiorstwach. Ponadto łączna flota tych przedsiębiorstw nie może przekraczać 50 pojazdów.

– Zostanie zlikwidowana pewna fikcja. Dziś są osoby, które na umowę-zlecenie pracują rzekomo nawet dla 163 firm! – zauważa Maciej Wroński.

W dalszym ciągu przedsiębiorca powinien mieć zdolność finansową w postaci 9 tys. euro na pierwszy pojazd w firmie i 5 tys. euro na każdy następny. Odpowiednia sytuacja finansowa wymagana jest po to, aby przedsiębiorca mógł pokryć ewentualne roszczenia finansowe. Potwierdzeniem spełniania tych wymogów może być przykładowo roczne sprawozdanie finansowe, jednak nowe przypisy wymagają, aby było ono poświadczone przez biegłego rewidenta.

Zdarzają się menedżerowie transportu obsługujący rzekomo 163 firm

Etap legislacyjny: Weszło w życie 4 grudnia 2011 r.