Spośród krajów Unii Europejskiej najmniej inwestycji w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego realizuje się w Polsce – wynika z badań przeprowadzonych przez Deloitte Polska.
W całym 2010 roku było ich ledwie 51, a do końca września tego roku 24. Samorządowcy tłumaczą ten stan wysokimi kosztami i brakiem dobrych wzorów projektów, a przedsiębiorcy zwracają uwagę na nierównomierny podział ryzyka pomiędzy stroną publiczną a partnerem prywatnym. Natomiast wszyscy są zgodni, że upowszechnieniu PPP będą w przyszłości sprzyjać rosnące długi samorządów, które ograniczają zdolność finansowania przez nie inwestycji.
Na pytanie, jak zwiększyć zainteresowanie biznesu i samorządów realizowaniem wspólnych przedsięwzięć, szukano odpowiedzi podczas wczorajszej debaty, zorganizowanej przez Krajową Izbę Gospodarczą i TK Telekom. Zdaniem Andrzeja Panasiuka, prezesa TK Telekom, finansowe problemy sektora publicznego będą skłaniać samorządy do częstszego sięgania po zewnętrzne finansowanie inwestycji telekomunikacyjnych. Korzystanie z PPP powinno sprawić, że inwestycje powstaną szybciej, a ich koszty będą racjonalnie skalkulowane: np. partner prywatny będzie finansował budowę sieci ze środków własnych, pożyczonych albo z dotacji UE, a zarobek uzyska ze świadczenia usług na rzecz operatorów dostępowych czy z udostępniania sieci telekomunikacyjnej innym przedsiębiorcom.