Wczoraj ruszyła kampania społeczna pod hasłem „Wykreśl 212 kk”. Zorganizowana wspólnie przez Helsińską Fundację Praw Człowieka, Izbę Wydawców Prasy i Stowarzyszenie Gazet Lokalnych akcja zmierza do usunięcia z kodeksu karnego przepisów, które przewidują odpowiedzialność karną za pomówienie. Chodzi przede wszystkim o możliwość orzekania kary pozbawienia wolności w stosunku do oskarżonych o pomówienie dziennikarzy.

Art. 212 par. 1 k.k. przewiduje, że każdy, kto pomawia inną osobę (względnie inne podmioty) o takie postępowanie lub właściwości, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności. Znacznie surowiej są traktowane natomiast osoby, które dokonały pomówienia za pomocą środków masowego komunikowania, a więc m.in. prasy, radia czy internetu. Oprócz grzywny i ograniczenia wolności grozi im rok pozbawienia wolności.

– Sprawy z art. 212 k.k. mogą dotknąć każdego obywatela, nie tylko dziennikarzy. Każdy z nas komentuje otaczającą go rzeczywistość, pisze na blogu, składa petycje i wnioski do władz czy też odpowiada na pisma administracyjne lub sądowe – uważają organizatorzy kampanii.

Na stronie www.wykresl212kk.pl przedstawili oni w sumie 11 argumentów, które mają przekonać ustawodawcę do wykreślenia szkodliwych ich zdaniem przepisów. Twierdzą oni m.in., że procesy o zniesławienie są wytaczane szczególnie przez polityków w celu kneblowania ust dziennikarzom czy osobom opisującym ich działania. Większość wypowiedzi będących podstawą ścigania na podstawie art. 212 k.k. jest natomiast wypowiedziami poczynionymi w interesie publicznym. Przekonują oni również, że wykreślenie przestępstwa zniesławienia z kodeksu karnego nie oznacza automatycznego zniesienia karalności obelżywej formy wypowiedzi. Istnieją tutaj inne szczegółowe przepisy karne chroniące np. przed znieważeniem, które mogą służyć ochronie w najpoważniejszych sprawach.

W ocenie większości prawników wykreślenie art. 212 k.k. nie powinno wchodzić w rachubę. Zastanowić można się jedynie nad tym, czy znieść karę pozbawienia wolności za pomawianie za pomocą środków masowego przekazu.

– Ściganie przestępstwa zniesławienia na drodze karnej powinno być utrzymane. Brak szacunku dla czci człowieka jest w pewnych sytuacjach przerażające. Chwilami doszło do pewnego zdziczenia obyczajów, jeżeli chodzi o szanowanie tego, co się nazywa prawdą, i tego, co się nazywa czcią – podkreśla Stanisław Waltoś, karnista i profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego.