Autopromocja

Ivanova: Brońmy banki przed bankami

Ewa Grączewska-Ivanova
Ewa Grączewska-IvanovaDGP
21 stycznia 2011

Większość z nas, podpisując umowę – czy to na kartę kredytową, czy na kredyt hipoteczny – nawet nie zauważa, że gdzieś na przedostatniej stronie znajduje się napisana maczkiem tajemnicza klauzula – „Oświadczam, że poddaję się w zakresie zobowiązań wynikających z umowy egzekucji prowadzonej według przepisów k.p.c. Na mocy tego oświadczenia Bank X będzie mógł wystawić bankowy tytuł egzekucyjny do kwoty Y”.

Nikt z nas o specjalnie nie deliberuje nad tym, co takie „oświadczenie się” w praktyce oznacza. Zresztą przecież nie mamy wyboru, bank daje kredyt, bank dyktuje warunki. Schody zaczynają się jednak dopiero, gdy bank sięga po ten zapis, a dłużnik dowiaduje się o egzekucji i zajęciu konta z sądu lub od komornika. Nie ma wtedy dyskusji i to nawet gdy bank się pomylił. A bankom także zdarzają się błędy.

Taka jest moc tej klauzuli. Bo bankowy tytuł egzekucyjny (BTE) to najpoważniejsza broń w rękach banków. W założeniu broń przeciwko dłużnikom. W praktyce broń mocno nadużywana przeciwko przedsiębiorcom i konsumentom. Chodzi np. o wymuszanie zgody na występowanie przez bank z wnioskiem o nadanie klauzuli wykonalności po upływie terminu przedawnienia czy niezgodnie z prawem rozszerzanie zakresu BTE o koszty windykacji i zastępstwa prawnego. Lub zawyżanie BTE do 200 proc. zadłużenia. Dlatego rząd chce ograniczyć możliwość jej stosowania. Proponuje także rozszerzenie obowiązków informacyjnych, czyli będziemy bardziej uświadamiani przez same banki.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.