Ministerstwo Sprawiedliwości nie stosuje przetargów na wybór programu informacji prawnej. Od kilku lat zlecenia dostaje jedno z wydawnictw.
Ministerstwo Sprawiedliwości nie stosuje przetargów na wybór programu informacji prawnej. Od kilku lat zlecenia dostaje jedno wydawnictwo. Pozostali przedsiębiorcy nawet nie mają co marzyć o kontrakcie. Ponieważ nie ma publicznego ogłoszenia o zamówieniu, informacja dociera do nich po fakcie. Nie mogą już wtedy składać ani ofert, ani odwołań. Wszystko dlatego, że resort powołuje się na furtkę z prawa zamówień publicznych – czyli możliwość udzielania zamówień z wolnej ręki, czyli gdy warunki kontraktu negocjowane są tylko z jedną firmą, całkowicie z pominięciem konkurencji. Problem w tym, że jest to tryb wyjątkowy i według Urzędu Zamówień Publicznych jego stosowanie przy zamówieniach na programy informacji prawnej jest niedopuszczalne.

Konkurencji dziękujemy